Register  |  Login
MZK - Tankuj z Nami!
 
3,98 3,98
2,26
www.mzk.skierniewice.info.pl 
Pn-So: 6.00 - 20.00,
Nd: 6.00 - 18.00
Dostawca Paliw: PKN Orlen
 
   
     
Skierniewice - Forum dyskusyjne
Subject: Bezdomny pies
Prev Next

Page 1 of 212 > >>
Author Messages
Buba GOŚĆ

02/04/2008 01:23:36 Quote Reply Alert 
Pomiędzy blokami Mszczonowska 47 a 49 od kilku dni błąka się kilkumiesięczny szczeniak (suczka). Bardzo garnie się do ludzi, zwłaszcza do dzieci - najwyraźniej ktos trzymał ją w domu do niedawna, a potem wyrzucił.
Jest podobna do owczarka niemieckiego, bardzo ładna.
Nie chcę jej odprowadzać do schroniska, bo tam warunki nie są najlepsze, ale jeśli nikt jej nie przygarnie, to trzeba będzie.
Psina chodzi po podwórku, śpi pod klatkami, można ją tu znaleźć praktycznie cały czas.
Uprzedzam pytanie - ja nie mogę jej wziąć, bo mój pies raczej konkurencji by nie zniósł.
Może ktoś się zlituje? Jest naprawdę urocza, przyjacielska i śliczna.
Buba GOŚĆ

02/04/2008 23:47:25 Quote Reply Alert 
Nikt się nie zainteresował.... Szkoda. A piesek sobie (chyba) powędrował dalej. Dziś wieczorem już jej nie widziałam.
Buba GOŚĆ

03/04/2008 16:39:24 Quote Reply Alert 
Sunia wróciła. Znowu leży pod drzwiami do klatek, żebrze o jedzenie. Może jednak ktoś ją zechce? To taki przyjacielski zwierzaczek, lubi dzieci i nne psy....
Kociara GOŚĆ

03/04/2008 21:06:15 Quote Reply Alert 
Czy jest możliwość zrobienia suni zdjęć? Trzeba ogłosić ją na dogomanii i na allegro, może ktoś się skusi. Tylko ktoś musi popilotować sprawę adopcji żeby mała nie trafiła do nieodpowiednich ludzi. Echh, tyle tego nieszczęścia...
Buba GOŚĆ

03/04/2008 22:11:00 Quote Reply Alert 
Myślałam o tym, ale sunia zrobiła się wędrowniczka - znowu znikła. Mam nadziję, że może ktoś przyzwoity ją przygarnął...
Kociara GOŚĆ

03/04/2008 23:20:05 Quote Reply Alert 
Nadzieja to za mało, trzeba coś zadziałać, tam jest ruchliwa jezdnia... Bubo, proszę, jeśli to możliwe postaraj się zrobić jej zdjęcia! Niech ktoś ją złapie i przytrzyma, to bardzo ważne.
lukasz GOŚĆ

03/04/2008 23:40:17 Quote Reply Alert 
A moze ten pies jest bezdomny z wyboru, tak jak niektorzy ludzie i wcale nie chce byc przygarniety. Taki typ porostu. U mnie w bloku jest 5 bezdonych kotów, może też pstryknąć fotki, znajdą nowy dom i będą tam trzymane jak w klatkach. Na Mszczonowskiej 25 jest jeden balkon przerobiony na klatke i widze jak te zwierzaki chcialy by pobrykać wokół bloku a nie tylko na 1,2 metrze kwadratowym. Nigdy nie widziałem tych kiciaków na spacerze.
Może zrobiłem troche OFF-TOPIC, ale musiałem.
\
\
\
OBROŃCA WOLNOŚCI ZWIERZAKÓW
Buba GOŚĆ

04/04/2008 00:36:52 Quote Reply Alert 
Ona bardzo chciała być czyjaś. Garnęła się do ludzi z nadzieją. Nie ma jej - właśnie wróciłam ze spaceru z psem, obeszłam podwórka dookoła, rozglądałam się - nic.
Poza tym nie mam jak jej zatrzymać - mój zwierzak toleruje inne psy na dworze, w domu - nie ma mowy. Jeśli znowu zjawi się jutro, to po prostu zawiozę ją do schroniska. To chyba jednak lepsze wyjście.
kiche_wilczyca GOŚĆ

04/04/2008 07:58:15 Quote Reply Alert 
lukasz widać po zwierzęciu, czy chce być z człowiekiem czy nie. I nikt tu nie mówi, że jak się znajdzie dla suni dom, to będzie miała tam źle. Czy Ty kiedyś przyglądałeś się dokładniej życiu bezdomnych zwierzaków. Ja miałam okazję obserwować i bezdomne koty i bezdomne psy. I nie zauważyłam, żeby były szczęśliwe - wychudzone, chore, przeganiane.
Jeżeli wiesz, że ktoś trzyma koty na takiej małej powierzchni, to może spróbuj coś z tym zrobić, zgłościć gdzieś....
Kociara GOŚĆ

04/04/2008 22:08:46 Quote Reply Alert 
Autor: n/a 03-04-2008 23:40:17
A moze ten pies jest bezdomny z wyboru, tak jak niektorzy ludzie i wcale nie chce byc przygarniety. Taki typ porostu. U mnie w bloku jest 5 bezdonych kotów, może też pstryknąć fotki, znajdą nowy dom i będą tam trzymane jak w klatkach. Na Mszczonowskiej 25 jest jeden balkon przerobiony na klatke i widze jak te zwierzaki chcialy by pobrykać wokół bloku a nie tylko na 1,2 metrze kwadratowym. Nigdy nie widziałem tych kiciaków na spacerze.
Może zrobiłem troche OFF-TOPIC, ale musiałem.
\
\
\
OBROŃCA WOLNOŚCI ZWIERZAKÓW
Lukasz, a jakie są te koty z Twojego bloku? Bo piwniczne koty dzielą się na dzikie i na dzikie-dzikie. Dziki kot to jest DZIKI kot. Nie zna dotyku ludzkiej ręki, co najwyżej może mu się kojarzyć z bólem i cierpieniem, rzadziej z jedzeniem, niestety. To jest stworzenie takie samo jak lis czy ryś. Co innego jeśli są to koty niegdyś domowe, a potem porzucone, albo dzikusy są jeszcze tak małe, że po odłowieniu dadzą się oswoić. Wtedy można próbować szukać domu.
Kto tu pisał, że zamierza trzymać zwierzę w klatce na balkonie?? Tobie słowo ’dom’ kojarzy się z klatką?? Bo mnie z ciepłym legowiskiem, bezpieczeństwem, właściwą opieką i miłością. Bezdomnym zwierzakom pod moją opieką znajduję TYLKO takie domy, dziwi mnie Twoje skojarzenie.
Napisz mi coś o tych kotach z Twojego bloku, jaka to ulica, czy są wysterylizowane i czy nie chore.

Chętny GOŚĆ

07/04/2008 13:26:30 Quote Reply Alert 
Ja moge sie nią zaopiekować,chętnie ją przygarne,daj znać czy ją jeszcze gdzieś widzisz.Podaj do siebie numer kontaktowy,najlepiej gg.Czekam.
Chętny GOŚĆ

07/04/2008 13:27:13 Quote Reply Alert 
Ja moge sie nią zaopiekować,chętnie ją przygarne,daj znać czy ją jeszcze gdzieś widzisz.Podaj do siebie numer kontaktowy,najlepiej gg.Czekam.
Buba GOŚĆ

07/04/2008 21:45:23 Quote Reply Alert 
Niestety, sunia gdzieś powędrowała, nie widziałam jej od jakiegoś czasu. Pozdro
Chetny GOŚĆ

08/04/2008 11:53:42 Quote Reply Alert 
Szkoda,daj znać jak ją zobaczysz i ją jakoś przytrzymaj.Pozdrawiam.
Gostek GOŚĆ

08/04/2008 12:12:46 Quote Reply Alert 
Poszukaj bo pewnie jest w schronisku lub już ją ktoś przygarnął. Napisałaś że nie możesz jej wziąć, bo twój pies raczej konkurencji by nie zniósł. Z własnego doświadczenia wiem, że psy z początku są zazdrosne o inne zwierzeta, które są przyniesione do domu ale z czasem sie zaprzyjazniają, a nawet czują do siebie wielką miłość. Więc mogłaś chociaż spróbować, zaryzykować...., co ci szkodziło ?
Kociara GOŚĆ

09/04/2008 01:17:51 Quote Reply Alert 
Gostku, to zależy niestety od zwierzaka Masz słusznosć, niektóre się przyzwyczajają, ale inne wręcz odwrotnie. Moja kotka przez siedem lat była jedynaczką. Kiedy przyniosłam do domu kociaka, którego ktoś wyrzucił do piwnicy, obraziła się na śmierć i życie. Nie jadła, schudła, unikała pokoju w którym zamknięty był mały, całe szczęście, że szybko znalazł dom. Tak samo zareagował mój pies na bezdomną sunię zgarniętą z dworca - agresją i zazdrością.

Chętny, a co masz do zaoferowania suni? Czy miałeś/ masz psa? Napisz coś o sobie, może znajdzie się coś dla Ciebie, jak nie ta sunia to inna
Chętny GOŚĆ

15/04/2008 12:24:41 Quote Reply Alert 
Do zaoferowania mam swoje wielkie,czyste szczere,szczodre i bardzo dobre serce bo kocham wszystkie zwierzeta.Serce mi krwawi kiedy widze bezdomne,nikomu niepotrzebne zwierzeta,skazane tylko na siebie,którymi nikt nie chce sie zając bo niby tak najłatwiej pomyśleć że ja nie moge przygarnąc bo mam już czworonoga albo że nie moge bo pracuje itd.Kto kocha zwierzeta ten nie waha sie stworzyć ciepły dom dla zwierzaczka,mimo że nie zawsze bedzie mógł być z nim razem z racji swoich obowiązków.Ja też mam swoje życie ale nie odmówie pomocy zwierzakom choćbym miał przygarnąć wszystkie bezdomne psy z okolicy.W swoim życiu miałem pieski,po stracie jednego nie moge dojśc do siebie aż do dziś ale cóż takie życie.Miałem już nie brać żadnego innego,jednak nie jestem zamkniety na pomoc innym zwierzakom,dlaczego nie pomóc takiemu skoro on tego bardzo potrzebuje.Gdy przeczytałem to na forum od razu bez wahania zadecydowałem,że jestem gotów przygarnąć do swojego serca tą psinke.Jednak zbyt póżno przeczytałem to i bardzo mi przykro,że już jej nie widać w pobliżu.Może ktoś ją przygarnął to prosze niech da znać bo też nie moge przeboleć co sie z nią stało.
buba GOŚĆ

05/05/2008 22:22:26 Quote Reply Alert 
Bytowała u nas na podwórku przez prawie tydzień - potem jej już nie było. Też zastanawiam się, co się z nią dzieje.... Pozdrawiam.
Raziel GOŚĆ

05/05/2008 22:49:32 Quote Reply Alert 
Buba jesli chodzi ci o taka suczke biala w ciapki to dzis ja z ronda zgarnalem. Mlody szczeniaczek. Na rondo wleciala na sam srodek i chciala sie z tamtad wydostac ale oczywiscie nikomu nie laska bylo zatrzyamc sie lub zwolnic. Poszedlem po nia i ja z tamtad wzialem. Jakis facet od razu podbiegl do mnie i mowi ze wzialby ja. Dalem mu ja. Niestety jak kolo 22 wracalem do domu blakala sie po podworku i lasila do ludzi. Bardzo fajna jest i lubi sie bawic z dziecmi. Niestety sam tez nie moge jej wziasc. Mam juz dwa psy i na 3 miejsca nawet w mieszkaniu by nie starczylo
buba GOŚĆ

05/05/2008 22:59:07 Quote Reply Alert 
Nie, tamta była zdecydowanie wilczkowata - jak długowłosy owczarek. Ale niestety bezdomnych psów nie brakuje w tym mieście - nikt się nimi nie zajmuje. Właściwie to nie jestem pewna - może ktoś wie, do kogo należy np. zadzwonić, żeby zabrano psa do schroniska? To obowiązek miasta, czyli straży miejskiej?
Page 1 of 212 > >>


Quick Reply
Username:    
Subject:  
Body: