|
Teatr Realistyczny przy Młodzieżowym Centrum Kultury w
Skierniewicach
W ramach cyklu”Teatry Czwartkowe”
Zaprasza
15. 05 (czwartek)
o godz 20. 00
do sali teatru
na
spektakl
Teatru Realistycznego
Pt.
„Trupstory”
(Premiera 05.06.2003)
Występują :
Ilona
Stępniewska
Olga
Wasiak
Robek
Paluchosky
Scenariusz
i Reżyseria: Robek Paluchosky
Bilet 5
zł
Komedia o trupach!
Za morzem krwi i górą czaszek...
"Trupstory" – Teatr Realistyczny
...czyli początek jak z hitchockowskiego
thrillera, a później jest już tylko jeszcze bardziej... śmiesznie. Znajdujemy
się na cmentarzu jakich na ziemi wiele, wśród trupów, których pod ziemią
jeszcze więcej (bo "ludzi ubywa, a nas przybywa...")
Główni bohaterowie - Ewa i
Józef to rozłożone już nieboszczyki, które żyją sobie swoim własnym
pozagrobowym życiem. Gdy zapada zmrok
opuszczają trumny, a ich trupie rozterki wychodzą na nocne światło księżyca.
Skostniałe życie od czasu do czasu zostaje urozmaicone - bywa, że na cmentarz trafia
zabłąkany przechodzień, którego nieźle można nastraszyć.
Nudę i monotonnie przerywa pojawienie się
młodego chłopca - cmentarnego szabrownika, notabene uśmierconego przez trupa
Józefa - który swym free-stylowym stylem życia burzy trwający spokój. I tak
stajemy się świadkami groteski na śmierć, śmierć, która nie różni się wiele od
życia. Umarli jak ludzie - popadają między sobą w konflikty, ulegają zazdrości,
poddają się używkom (sen z oczodołów spędza im zdobycie szluga).
Wszystko to zostaje pokazane poprzez udane
zastosowanie humoru słowotwórczego. I tak jeden z bohaterów świętuje swoje
uśmierciny, a alkoholowe balangi to trupoteki. Nieżywi bohaterowie używają
ulicznego, czasem wręcz wulgarnego języka, nawiązując momentami do różnorakiej
sztuki: romantycznego Mickiewicza, czy serialowych "Aniołków
Charliego".
Uboga scenografia, efekty świetlne i skromne,
"mumie" stroje wprowadzają w ową komedię mocną dawkę mrocznego
nastroju. Jednak nic tu z horroru, tętniący życiem cmentarz nastraja
optymistycznie, aż serce ściska widmo wkraczających na mogiły buldożerów.
Natalia Grzymała
Teatr Realistyczny - "Trupstory"
Ewa i Józef nie żyją, ale mają się świetnie. Mieszkają na cmentarzu, nie
cierpią sztucznych kwiatów, żartują, palą papierosy (co "Mosiołkowej z
trumny wypadły"), obgadują żywych i martwych. Mają problemy z zaśnięciem,
ale i to mija. Z lubością wspominają wizyty na trupotekach, choć zdarza się na
nich zgubić piszczel lub czaszkę, i mieć kłopot z jej odszukaniem. Trochę już
nudzi ich straszenie ludzi. Mordują więc cmentarnego złodziejaszka.
W trójkę tworzą zespół zgrany jak Aniołki Charliego. - Dziś są
moje uśmierciny - opowiada Józef, a publiczność ostatkiem sił hamuje
niekontrolowane wybuchy śmiechu.
MORF, Gazeta Wyborcza Płock
25.05.2004
|