| |
Mieszkania, domy, działki 07/01/2009 22:36:55 Mieszkania, domy, działki 07/01/2009 19:58:16 Mieszkania, domy, działki 07/01/2009 15:24:48
|
|
|
|
|
Skierniewice - Forum dyskusyjne
|
| Forum dyskusyjne | | | Regulamin forum | | | Jak wklejać filmy? | |
| |
| Author |
Messages |
|
placente 

 Stary bywalec Wiadomości: 52
 |
| 22/12/2006 20:15:51 |
Quote
Reply
Alert
|
| Wlasnie wyczytalem w ITS-ie, ze nasza policja dorobila sie radaru mobilnego. Widzial moze ktos gdzie go ustawiaja ?? W ITS-ie wzmianka, ze w newralgicznych miejscach |
|
|
|
|
ernik 
 Weteran Wiadomości: 499
 |
| 22/12/2006 20:18:43 |
Quote
Reply
Alert
|
raz sie sprytnie ustawili za bariera ochronna na Rataja, oj blyskal ten radar, narobili fotek, sprytnie to zrobili wtedy |
|
|
|
|
placente 

 Stary bywalec Wiadomości: 52
 |
|
as4 GOŚĆ
 |
| 23/12/2006 10:29:45 |
Quote
Reply
Alert
|
| Rataja można jeździć 80-90. Jest do tego przystosowana. Ale policja zbiera na paliwo na 2007. Kurczę, że też żadnego patrolu pieszego w parku wieczorem nie widziałem. Albo po 22 w rynku tych młodych gniewnych powstrzymać przed braniem zakrętów z piskiem. Ostatnio bestialsko zabito u nas dwie osoby. Żadna nie zginęła w wypadku na Rataja. |
|
|
|
|
placente 

 Stary bywalec Wiadomości: 52
 |
|
antymiś GOŚĆ
 |
| 23/12/2006 13:45:15 |
Quote
Reply
Alert
|
Gdyby ciotka miała wąsy....
Można tak gdybać i gdybać, tylko gdybanie nie jest konstruktywne. Można w Twoim stylu: Gdybym leżał, to zapewne nie miałbym szans przewrócić się. Gdybym nie jadł, lub nie pił, to nie mógłbym się zakrztusić. Gdybym miał rozum, nie tylko mózg, to bym z niego robił użytek i nie gdybałbym.Gdyby ciotka miała wąsy....
Można tak gdybać i gdybać, tylko gdybanie nie jest konstruktywne. Można w policyjnym stylu: Gdybym leżał, to zapewne nie miałbym szans przewrócić się. Gdybym nie jadł, lub nie pił, to nie mógłbym się zakrztusić. Gdybym miał rozum, nie tylko mózg, to bym z niego robił użytek i nie gdybałbym. Naoglądali się bajek i wierzą, że Dżin nocą zbudował dom starców, a namolne staruszki urządzają slalom po dwupasmówce, aby sobie podnieść zanikającą adrenalinę. Lepiej ukarani powinni domagać się, czy ten radar ma homologację, czy obsługujący go policmajstrzy posiadają do jego obsługi odpowiednie uprawnienia jak również i to, gdzie i w jaki sposób radar ten może być używany zgodnie z jego homologacją. To nie jest tak, że postawią go sobie gdzie chcą i jak chcą. Kiedy komuś przyjdzie ładne zdjęcie, to już mu nic nie zależy, aby zanim zapłaci domagał się tych wyjaśnień. Często bywa tak, że uprawnionych do obsługi radaru jest jeden lub dwóch miśków, a łapią wszyscy i na konto uprawnionych pracują. Jednak ustalenie, kto faktycznie pełnił służbę w tym miejscu i czasie nie jest wcale trudne i w przypadku sfałszowania danych może być niezwykle wesoło.
|
|
|
|
|
placente 

 Stary bywalec Wiadomości: 52
 |
| 23/12/2006 13:57:26 |
Quote
Reply
Alert
|
| Z całym szacunkiem dla Barei i Tyma to nie mój styl, a wpis miał raczej sarkastyczna wymowę porównując działanie policji skierniewickiej do "Misiowej". Chyba, że nie bardzo zrozumiałem o co chodzi w poprzednim wpisie. A poza tym " "Matka siedzi z tyłu!" Tak powiedział!" |
|
|
|
|
burz GOŚĆ
 |
|
antymiś GOŚĆ
 |
| 23/12/2006 16:32:33 |
Quote
Reply
Alert
|
Racja. Początkowo nie zakumałem i zmieniłem treść, ale stara pierwsza wersja jakimś cudem nie została skasowana i stąd nieporozumienie. Przepraszam. |
|
|
|
|
as4 GOŚĆ
 |
| 24/12/2006 15:09:28 |
Quote
Reply
Alert
|
Autor: n/a on 23-12-2006 15:26:04 Jakie dwie osoby??? Masz na mysli JEDNEGO pobitego w parku, ktory zmarl w szpitalu? Faktycznie, drugi okazał się był domniemanym pobitym. Ale co to zmienia w kontekście bezpieczeństwa na Sienkiewicza i w parku w porównaniu do banalnej łapanki na Rataja? Przecież nawet sami pisaliście, że z Sienkiewicza się sklepy wynoszą, bo niebezpiecznie. Taki obrazek z naszego dworca PKP mi się przypomniał. Kiedyś, tu do wjazdu na parking ten przy peronach i tym tymczasowym dworcu złapałem kapcia. Zacząłem wymieniać koło, a tam jest pod wiaduktem taki kiosk z piwem. Grupka "młodzieży", prawdopodobie tak zwana rezerwa, spożywała podówczas złocisty płyn, wymieniając się dość głośno uwagami. Doszło do sprzeczki, pojawił się tulipan w akcji, krew i zaczęła się regularna bitwa. Piwówki zaczęły koło mojego samochodu latać jak jaskółki, a "młodzież" przystąpiła do regularnej bitwy. Ja skuliwszy się, aby przypadkowo nie oberwać, rozejrzałem się w poszukiwaniu policji. A jakże byli. Wychylali się trwożliwie zza węgła dworca obserwując w spokoju rozwój wydarzeń. I to w zasadzie jest cała konkluzja działania policji. Gangsterów atakują bez przygotowania (Magdalenka), odwożą po libacji swoich przełożonych albo skaczą po hot dogi. A u nas? Chodzą po szkołach jak kolędnicy robiąc cyrk i wystawiając się na pośmiewisko przemysłowi narkotycznemu. W rynku nawet tych resztek znaków regulujących ruch respektowania nie wymuszają. Jak już łapią przekraczających szybkość, to na Rataja, gdzie jak ktoś jedzie 50km/h, to na pośmiewisko się naraża, albo przy wyjeździe z terenu zabudowanego - 50m od granicy! Policjantowi na służbie należy się bezwzglednie szacunek. Ale niechże na Boga panowie na niego sami trochę zapracują. |
|
|
|
|
fatum GOŚĆ
 |
| 25/12/2006 12:32:26 |
Quote
Reply
Alert
|
Autor: n/a on 24-12-2006 15:09:28 (policjanci) ... A jakże byli. Wychylali się trwożliwie zza węgła dworca obserwując w spokoju rozwój wydarzeń. I to w zasadzie jest cała konkluzja działania policji. Słyszałem kiedyś takie powiedzenie z policyjnych ust, że należy poczekać, aż się przeciwnicy wykrwawią, to będzie łatwiej ich zwinąć. Być może ci mało aktywni mundurowi byli jej zwolennikami. Tak naprawdę, do policji trafiają przypadkowi ludzie. Na szkółce zostają zaledwie przyuczeni do zawodu. Nie są dostatecznie sprawni fizycznie i bez umiejętności „walki wręcz”. Nie jest to tylko ich wina, ale w komendach nie tylko, że nie ma obowiązku systematycznych ćwiczeń fizycznych (chwyty policyjne, lub modnie nazywane „sztuki walki”, to na strzelnice jeździ się całym składem jednostki, jak na odpust, aby wypukać znikoma ilość starej przeterminowanej amunicji. Czy w tej sytuacji można wymagać od „pał” odwagi i inwencji? Przecież jednakowo statystycznie liczy się złapanie oszczymura jak i bandziora. Gangsterów atakują bez przygotowania (Magdalenka), odwożą po libacji swoich przełożonych albo skaczą po hot dogi. A u nas? Chodzą po szkołach jak kolędnicy robiąc cyrk i wystawiając się na pośmiewisko przemysłowi narkotycznemu. Tego cyrku nie robią „pracownicy fizyczni” policji, ale ich przełożeni. Dla nich liczy się statystyka, bo ze statystyki są rozliczani. Ruch drogowy też jest rozliczany z nałożonych mandatów oraz ilości złożonych wniosków, a nie z tego, że pracowali na tyle efektywnie, iż ilość zdarzeń na drogach znacząco zmalała. Wracających miśków nikt nie pochwali za to, że w obrębie działania nie doszło do kolizji czy wypadków, ale będą rozliczani z ilości nałożonych kar. W większości przypadków jadąc do służby mają odgórnie wyznaczone zadania – gdzie, co i kiedy mają robić. Oczywiście robić skutecznie, a skutecznie, to znaczy wysoka liczba ukaranych. I tak koło się zamyka statystyką. Potrafię wytłumaczyć policjantów robiących za służących i lokajów. Wszystko odbywa się tak: „Ważny” przełożony lub urzędnik państwowy dzwoni na policję, przedstawia się z zachowaniem wszystkich swoich tytułów i stanowisk i tonem nie znoszącym sprzeciwu żąda pojazdu lub kanapek dla swojej kumpeli. Telefon odbiera zwykle policjant, któremu niewiele brakuje do nabycia praw emerytalnych lub do uzyskania pełnej emerytury i za żadne skarby nie chce się narażać na ich utratę przez sztywne trzymanie się regulaminów. Tym bardziej obecnie. Odpowiada – Tak jest! – i wydaje polecenie wykonania zadania. Jak dużo musi być takich „zadań” można się tylko domyślać, skoro ostatnio co jakiś czas mamy wpadki. Przecież bez wbijania gwoździ nie będziemy mieli pozbijanych palców. Im więcej wbijemy gwoździ, tym więcej razy dostaniemy po paluchach. Magdalenka została osądzona i nie mnie oceniać akcję. Moim jednak zdaniem zadziałano po amatorsku, zakładano, że na okrzyk policja bandyci zesrają się w gacie. Owszem, było rozwolnienie, ale u policjantów. Rodzi się pytanie, dlaczego do tego doszło? Chyba dlatego, że starych fachowców zwolniono, a na stanowiskach zasiedli znajomi króliczka po akademiach, ale bez doświadczeń. Szkoda, że zamiast na ludziach nie doświadczali się na szczurach. „Kolędnicy” chodzący po szkołach są wymysłem ludzi, którzy nie mają pojęcia, ani o szkole, ani o policyjnej pracy. Mają za to odpowiednio wysokie stanowisko, by takie chodzenie nakazać. Pomijam, tu brak jakiejkolwiek skuteczności takiego działania, ale dostrzegam wymierne straty wynikłe z oderwania od policyjnej roboty całej armii policjantów. Cóż, rozkazów się nie komentuje, ale nie jeden glina w cichości twierdził, że miłosierdzie boże i głupota ludzka są bezgraniczne. W rynku nawet tych resztek znaków regulujących ruch respektowania nie wymuszają. Przypuszczam, że w Rynku tkwi inny problem. 1. Brak logicznej koncepcji zorganizowania ruchu drogowego. 2. Jeżeli taka logiczna koncepcja jest, to jest sprzeczna z oczekiwaniami władzy w Ratuszu, a przez to niemożliwa do spełnienia. 3. Oznakowanie ulic mamy pionowe i poziome. Jak zatem pomalować ta cholerną kostkę? Przecież Prawo o Ruchu Drogowym wyraźnie stanowi jak ma wyglądać oznakowanie poziome i wszelkie pasy wykonane z kamienia inne barwy jest z tym prawem sprzeczne. 4. Skoro jest stare oznakowanie pionowe, a zmodernizowany Rynek jest nie tylko nowy, ale jest inny w rozwiązaniach komunikacyjnych, to może i dobrze, że nikt nie sili się nawet o wymuszanie przestrzegania tych znaków. Dopiero byłby cyrk. 5. Darmo podpowiadam rozwiązanie. Na całym rynku ograniczyć prędkość do 20km/h i określić Rynek strefą wolną od zasad ruchu drogowego. Jak już łapią przekraczających szybkość, to na Rataja, gdzie jak ktoś jedzie 50km/h, to na pośmiewisko się naraża, albo przy wyjeździe z terenu zabudowanego - 50m od granicy! Powtarzam, że wyżej napisałem dlaczego akurat tam łapią. Przychodzą chłopaki do roboty, a tam już czekają na nich zadania. Cały czas chodzi o statystykę, by komenda nie wypadła najgorzej w województwie. Przecież nie pochwalą ich za brak kolizji na wiadukcie i brak na nim korków, bo każdego roboczego dnia dwóch miśków na obu końcach wiaduktu kieruje ruchem. Policjantowi na służbie należy się bezwzglednie szacunek. Ale niechże na Boga panowie na niego sami trochę zapracują. Na zakończenie dygresja o szacunku. Kiedyś miałem sąsiada milicjanta. Zwykłego dzielnicowego, ale z tej starej gwardii, która była jeszcze zaraz po wojnie szkolona przez przedwojennych „granatowych” policjantów. Mój sąsiad był tylko starszym sierżantem, ale miał szacunek u wszystkich, nawet u starej recydywy. Kiedy ja byłem niemal dorosły, a on już na emeryturze, pogawędziliśmy sobie o nim i jego pracy i tym jak go ludzie szanują. Wtedy powiedział coś, czego nie mogłem od razu zrozumieć: - „Milicjant musi być jak guma do majtek – mocny i elastyczny. Nie może ślepo wykonywać rozkazów, ani bezwzględnie sztywno trzymać się prawa. Musi być człowiekiem, skoro pracuje z ludźmi. Nie wolno każdego karać, bo tak chce komendant, lub tak mówi przepis. Przepisy też można umieć nagiąć, aby zysk był dla ogółu. Jednemu trzeba kilka razy wytłumaczyć, innemu dla pamięci przyłożyć pałą, jeszcze innego ukarać a kogo innego zawstydzić. Zawsze trzeba szanować ludzi i nawet przestępcę traktować jak człowieka, który jest takim samym jak my, tylko zbłądził. Kiedy umarł, w pogrzebowy kondukcie szła cała masa ludzi, w tym również ci, których w przeszłości ukarał. Morał z tego jest taki, że łatwo być ślusarzem, kierowcą, urzędnikiem …, ale być dobrym i szanowanym policjantem udaje się tylko nielicznym. Można bardzo żałować, że takich dobrych policjantów mamy tak mało na wyższych stanowiskach, bo to właśnie oni nie potrafią działać elastycznie i wysyłają patrole do łapania „za niemanie świateł” lub przekroczenie przedmości tam, gdzie sami powinni wnioskować o jej zwiększenie na tym odcinku drogi. Tylko czym wtedy reperowaliby statystykę? Ot, cała recepta na zdobycie szacunku. |
|
|
|
|
antymiś GOŚĆ
 |
| 25/12/2006 17:22:52 |
Quote
Reply
Alert
|
Wracając do głównego tematu proponuję trochę wiedzy. Przyda się ona po to, aby nie robiono nas w bambuko. Skoro my musimy przestrzegać przepisów, to kontrolujący nas muszą stanowić pod tym względem wzór praworządności. Lekcja 1. W KOMUNIKACIE PRASOWYM GŁÓWNEGO URZĘDU MIAR W SPRAWIE PRZYRZĄDÓW DO POMIARU PRĘDKOŚCI POJAZDÓW W RUCHU DROGOWYM – TZW. „FOTORADARÓW” Warszawa, dnia 29 czerwca 2005 r, który jest na stronie GUM jest fragment : "W Polsce decyzje zatwierdzenia typu posiadają „fotoradary”, które mogą pracować: -w wersji przenośnej na statywie ustawianym na poboczu drogi lub w wersji stacjonarnej na słupie (maszcie), -w wersji przenośnej na statywie ustawianym na poboczu drogi lub w wersji zamontowanej w samochodzie. Możliwa jest zatem zmiana miejsca użytkowania „fotoradaru”, ale musi być ona dokonana wyłącznie w obrębie wariantów danej grupy (tj. przenoszenie ze statywu na słup lub odwrotnie, względnie ze statywu do samochodu lub odwrotnie). Taka zmiana nie powoduje utraty ważności dowodu legalizacji." Zatem ustawienie fotoradaru na Rataja na wysepce rozdzielającej pasy spowoduje, że pomiar nie będzie ważny. Załączam instrukcję obsługi „suszarki”, która nie tylko uświadomi nas jak powinien wyglądać prawidłowy pomiar, ale warto zwrócić uwagę na pojecie „efekt cosinusa”. Stąd można zassać instrukcję http://rapidshare.com/files/8906242/Rapid2Ka_instr_obslugi.pdf.html Na serwerze link będzie żył tylko 45 dni. Może ktoś go umieści gdzie indziej o dłuższym życiu, dla pomyślności nas wszystkich. |
|
|
|
|
ernik 
 Weteran Wiadomości: 499
 |
| 25/12/2006 19:46:05 |
Quote
Reply
Alert
|
zaraz zaraz, ale fotoradar nie stal na wysepce, byl sprytnie schowany obok bariery dzwiekochlonnej, za ktora calkowicie schowala sie Policja, przyznam ze to bylo bardzo sprytne |
|
|
|
|
antymiś GOŚĆ
 |
| 25/12/2006 21:00:25 |
Quote
Reply
Alert
|
Warto wiedzieć
Lekcja 2.
Rapie ma moc 5 mW więc sieje na minimum kilkaset metrów , pomiar składa się z kilkunastu pomiarów cząstkowych , które jeśli różnią się między sobą to rapid wyświetla 000. Zaraz po usłyszeniu sygnału antyradaru należy hamować, hamować i jeszcze raz hamować. Efekt cosinusa działa na korzyść kierowcy . Nie wolno suszyć zza krzaków i przez szybę.
Jeśli ktoś dostanie liścik polecony z fotką w środku to w takim liściku MUSI się również znaleźć:
-świadectwo legalizacji pierwotnej lub ponownej fotoradaru zawierające miejsce jego instalacji lub użytkowania . Ważne też jest kto jest wpisany jako użytkownik fotoradaru - jeśli jakaś prywatna firma to mandat jest wystawiony nielegalnie bo taka firma nie ma uprawnień do kontroli ruchu drogowego za pomocą takich urządzeń.
-uprawnienie strażnika miejskiego lub wiejskiego do obsługi fotoradaru wydane przez komendanta wojewódzkiego policji lub szkołę policyjną w Legionowie. Inne jest nieważne i mogą sobie w d... wsadzić. -uprawnienie strażnika miejskiego lub wiejskiego do kontroli ruchu drogowego -potwierdzenie , że fotka została wykonana przez ww osobę. Poza tym na fotce musi być wydrukowana oprócz daty, godziny, miejsca itp., nazwa fotoradaru i musi ona być zgodna z tym co wpisane jest w świadectwie legalizacji.
Jeśli w korespondencji brakuje któregoś z ww dokumentów - trzeba się upomnieć o jego dosłanie. Jeśli w ogóle nie mają - mandat jest wystawiony nielegalnie.
Jeśli na fotce nie widać twarzy kierowcy i jest się tego pewnym to znaczy, że auto w tym czasie prowadził Ulrich von Jungingen z Malborka lub Czesiek Biegunka z Pierdziszewa Dolnego. Policja będzie szukać ww. Tej wersji trzeba się trzymać. Jeśli komuś bardzo się śpieszy, może przed podróżą przenieść przednią tablicę rejestracyjną za przednią szybę i owinąć ją np., gazetą. Za wycieraczkę tam gdzie jest naklejka z nr rejestracyjnym trzeba włożyć ulotkę np., agencji towarzyskiej. W razie kontroli: - właśnie przed chwilą po spotkaniu z kotem tablica odpadła a ulotki nie zauważyliśmy.
|
|
|
|
|
antymiś GOŚĆ
 |
| 28/12/2006 21:59:28 |
Quote
Reply
Alert
|
Temat was, k*****a ruszył, że hejjjjj. Jakbyście nie byli zmotoryzowani i was to nie dotyczyło.
Lekcja nr 3.
Cyknęli. Wzywają właściciela. Na wezwaniu piszą, że w charakterze świadka. Pokazują fotkę jeżeli ze zdjęcia:
opcja 1 => można zidentyfikować właściciela to sprawa przegrana the end.
opcja 2 => NIE można zidentyfikować właściciela
Zwykle próbują pogaduszkę w stylu kto kierował, musi sobie Pan przypomnieć, mandat lepszy niż Sąd Grodzki itp., itd. Proponowanie w tej sytuacji mandatu jest przestępstwem urzędniczym popełnianym przez nich bo Kodeks Postępowania w Sprawach o Wykroczenia rzecze w ------------------ Art. 97. §1. W postępowaniu mandatowym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć JEDYNIE, gdy: 1) nie dotyczy 2) stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy albo za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego, a NIE ZACHODZI WĄTPLIWOŚĆ co do osoby sprawcy czynu. ------------------ Znakomita większość fotek nie pozwala zidentyfikować kierującego i wątpliwość zachodzi.
Wszelkie próby pogaduszek należy ignorować i wyciągając wezwanie jako świadka spytać się ich trzeba ze zniecierpliwieniem przesłuc***ecie czy jestem wolny. Oczywiście chcą przesłuchać.
Jeżeli zaczną przesłuchiwać w charakterze obwinionego to sprawa jest prosta bo ODMAWIAMY składania jakichkolwiek wyjaśnień i odpowiadania na pytania. Jako obwiniony mamy takie prawo! THE END.
Jeżeli przesłuc***ą w charakterze ŚWIADKA to z uśmiechem zeznajemy, że to JA prowadziłem. Jeżeli po przesłuchaniu proponują mandat to odmawiamy przyjęcia i ozięble ich żegnamy.
Zacierają więc łapki bo myślą, że mają sprawcę, który się przyznał. Stawiają zarzuty i kierują wniosek o ukaranie do Sądu Grodzkiego.
Sąd wzywa na rozprawę jako obwinionego. Na rozprawie PRZED PIERWSZYM przesłuchaniem obwiniony właściciel jako osoba uprawniona do odmowy złożenia zeznań odwołuje się do ------------------ Art. 186. § 1. Osoba uprawniona do odmowy złożenia zeznań albo zwolniona na podstawie art. 185 może oświadczyć, że chce z tego prawa skorzystać, nie później jednak niż przed rozpoczęciem pierwszego zeznania w postępowaniu sądowym; POPRZEDNIO ZŁOŻONE ZEZNANIE TEJ OSOBY NIE MOŻE WÓWCZAS SŁUŻYĆ ZA DOWÓD ani być odtworzone. ------------------
W konsekwencji protokół przesłuchania właściciela jako świadka mogą sobie w ramkach na ścianę w komendzie powiesić. Oskarżyciel nie dysponuje ŻADNYM innym dowodem kto prowadził gdy cyknęli. THE END.
Nie mam najmniejszej wątpliwości, że Wysoki Sąd nie poważy się ukarać w takiej sytuacji, bo po apelacji tylko kłopoty sobie Wysoki Sąd na głowę ściągnie.
I to by było na tyle. Automatyzacji egzekwowania prawa moje stanowcze NIE!
|
|
|
|
|
antymiś GOŚĆ
 |
| 30/12/2006 00:01:04 |
Quote
Reply
Alert
|
Lekcja nr 4
Rzecz cala wygląda dość prosto: jeśli zrobią Ci zdjęcie dnia X to powinni wszcząć sprawę w ciągu 1 roku. Ten rok liczy się od tzw. dnia ujawnienia wykroczenia ale najczęściej przyjmuje się, ze to jest właśnie dzien. zrobienia zdjęcia. Po roku w przypadku nie wszczęcia postępowania sprawa się przedawnia
jeśli w ciągu miesiąca od dnia ujawnienia zgłoszą się€ do Ciebie - możesz przyjąć mandat i sprawa jest zamknięta.
Ale teraz uwaga: jeśli minie ponad miesiąc i zostaniesz wezwany na komendę to policjant nie może Ci wystawić mandatu. Nie może ALE JESLI TO ZROBI i jeśli TY SIE PODPISZESZ - to mandat traktuje się jako poprawnie wystawiony i obowiązujący.
paradoksalnie wiec w niektórych sytuacjach może Ci zależeć by policjant mandat Ci jednak wystawił
Zwracam uwagę, ze policjant nie może tego zrobić ale nie ponosi żadnych konsekwencji jeśli jednak to zrobi.
mam nadzieje, ze to pomoże tym wszystkim którzy chcą sobie oszczędzić pieniądze
Jedna generalna uwaga: gdyby jednak policjant skierował sprawę do sadu bo minęło powyżej 30 dni, to sad nie może nałożyć Wam kary wyższej niż ta w mandacie - w szczególności nie może Was zmusić do zapłaty kosztów postępowania.
Jeśli by natomiast to zrobił to bez najmniejszego problemu wybębnicie odszkodowanie - nie było bowiem Wasza wina to ze postępowanie tak się długo ciągnęło.
Fotoradary bezprawne !
Kierowcy mogą zakwestionować mandaty, które policjanci wypisali im za przekroczenie prędkości na podstawie zdjęć zrobionych przez fotoradary. Wszystko dlatego, że są użytkowane niezgodnie z prawem!
Przenoszenie policyjnych fotoradarów z samochodu lub trójnoga ustawianego przy jezdni na specjalne maszty albo przekładanie z jednego masztu do innego to nielegalna praktyka, nagminnie stosowana przez funkcjonariuszy z drogówki. - Ma to związek z legalizacją urządzeń - tłumaczy Michał Sendyk z Głównego Urzędu Miar w Warszawie. - Legalizacja fotoradaru stacjonarnego określa konkretne miejsce jego ustawienia. Jeśli jest to samochód, to wpisana jest marka pojazdu, model, numer rejestracyjny itd. Jeśli ktoś chce przenosić urządzenie w inne miejsca, za każdym razem musi uzyskać ponowną legalizację! Przepisy mówią, że bez legalizacji funkcjonowanie fotoradarów jest nielegalne, a legalizacja traci ważność w przypadku zmiany miejsca instalacji lub użytkowania fotoradaru, w którym legalizacja była wykonana. - Stosowanie tego samego fotoradaru w samochodzie i na maszcie przy tej samej legalizacji jest więc niezgodne z prawem - dodaje urzędnik z GUM. Sprawą zainteresowało się już Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
PAMIĘTAJCIE, że samochód na fotce ma być wyraźny i SOLO. Każdy kawałek innego auta w kadrze dyskwalifikuje taki obrazek ...
Niektórzy, zbliżając się do znanego fotoradaru robią tak: - opuszczają zasłonkę przeciwsłoneczną i tak ustawić głowę by samemu nie widzieć obiektywu zachowując widoczność jezdni na 100m. Wtedy twarz nie będzie widoczna na zdjęciu. - na jezdni wielopasmowej jechać równo z pojazdem na sąsiednim pasie. Wtedy fotka do kosza bo nie można ustalić które auto przekraczało prędkość.
Nie dajcie się zastraszyć gdy Was będą przesłuchiwać tylko korzystajcie z praw zapisanych w w.w ustawach!
Prawo działa w obydwie strony, należy tylko je poznać.
|
|
|
|
|
Maga 
 Bywalec Wiadomości: 30
 |
| 02/01/2007 13:31:02 |
Quote
Reply
Alert
|
| Prawo równiez mówi, ze w terenie zabudowanym obowiązuje prędkość 50 km.h. I co wy na to? Więc może zamiast p.... bzdury zacznijcie jeździć normalnie. |
|
|
|
|
Kas79 GOŚĆ
 |
|
antymiś GOŚĆ
 |
| 02/01/2007 15:46:56 |
Quote
Reply
Alert
|
Autor: Maga on 02-01-2007 13:31:02 Prawo równiez mówi, ze w terenie zabudowanym obowiązuje prędkość 50 km.h. I co wy na to? Więc może zamiast p.... bzdury zacznijcie jeździć normalnie. Gdybyś tak prawa przestrzegał, to nie używałbyś wulgaryzmów, nawet tych wykropkowanych. Po drugie, prawo stanowią ludzie i ludzie egzekwują jego przestrzegania. Jeżeli prawo jest ułomne, a nadzorcy nadużywają prawa, trzeba się bronić. Po trzecie, gdyby przestrzegano prawa, to nie doszłoby w 1989r. do zmian politycznego systemu i sprzecznych z prawem strajków. Konkludując, dobre i słuszne prawo winno być bezwzględnie przestrzegane, natomiast złe - zmieniane. Nikogo też nie namawiam do szaleńczej jazdy po osiedlowych ulicach. Jednak totalna głupota w rodzaju terenu zabudowanego na ul. Rawskiej do ściany lasu na Podtrzciannej służy tylko zbieraniu mandatów - niczemu więcej. Takiemu prawu należy się sprzeciwić. Również moje wypowiedzi nie nakłaniają do naruszania prawa, ale właśnie z tym prawem zapoznają. Nie moja w tym wina, że ludzie są niedoinformowani w swoich prawach i obowiązkach. Równie często jak kierowcy policja i inne służby naruszają prawo przez sprzeczne z nim używanie sprzętu do pomiaru prędkości i braniu w łapę. Sam widzisz, (mówiąc Twoim językiem, abyś zrozumiał), że z racją jest jak z dziurą w d… . Każdy ma swoją. |
|
|
|
|
antymiś GOŚĆ
 |
| 02/01/2007 15:47:23 |
Quote
Reply
Alert
|
Autor: Maga on 02-01-2007 13:31:02 Prawo równiez mówi, ze w terenie zabudowanym obowiązuje prędkość 50 km.h. I co wy na to? Więc może zamiast p.... bzdury zacznijcie jeździć normalnie. Gdybyś tak prawa przestrzegał, to nie używałbyś wulgaryzmów, nawet tych wykropkowanych. Po drugie, prawo stanowią ludzie i ludzie egzekwują jego przestrzegania. Jeżeli prawo jest ułomne, a nadzorcy nadużywają prawa, trzeba się bronić. Po trzecie, gdyby przestrzegano prawa, to nie doszłoby w 1989r. do zmian politycznego systemu i sprzecznych z prawem strajków. Konkludując, dobre i słuszne prawo winno być bezwzględnie przestrzegane, natomiast złe - zmieniane. Nikogo też nie namawiam do szaleńczej jazdy po osiedlowych ulicach. Jednak totalna głupota w rodzaju terenu zabudowanego na ul. Rawskiej do ściany lasu na Podtrzciannej służy tylko zbieraniu mandatów - niczemu więcej. Takiemu prawu należy się sprzeciwić. Również moje wypowiedzi nie nakłaniają do naruszania prawa, ale właśnie z tym prawem zapoznają. Nie moja w tym wina, że ludzie są niedoinformowani w swoich prawach i obowiązkach. Równie często jak kierowcy policja i inne służby naruszają prawo przez sprzeczne z nim używanie sprzętu do pomiaru prędkości i braniu w łapę. Sam widzisz, (mówiąc Twoim językiem, abyś zrozumiał), że z racją jest jak z dziurą w d… . Każdy ma swoją. |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Quick Reply |
 |
|
|
|
|
| |
|
|
|
|