|
|
|
Skierniewice - Forum dyskusyjne
|
| Forum dyskusyjne | | | Regulamin forum | | | Jak wklejać filmy? | |
| |
| Autor |
Wiadomości |
|
Iwona GOŚĆ
 |
| 27-06-2008 06:24:47 |
Cytuj
Odpowiedz
Usuń post
|
| Miałam ostatnio nieprzyjemnośc iść wiaduktem. Zwykle przejeżdżam go autem, ale pech chciał, że szłam piechotą. Bezkolizyjne przejście wiaduktu graniczy z cudem! Rowery w szalonym pędzie (wiadomo większośc drogi z górki) zasuwają slalomem pomiędzy przechodniami, dźwięk dzwonka przktycznie co chwilę za plecami i myk! na bok, bo za ułamek sekundy słyszy sie dziki wrzask - na bok! tu jest ścieżka rowerowa! Czy tam jest tak zawsze? Szłam w godzinach przedpołudniowych, kiedy właściwie jeszcze nie ma dużego ruchu. Co tam się dzieje po południu? Przeciez chodnik przy zjeździe na widok po stronie sklepów jest strasznie wąski i o wypadek nie trudno..... Ścieżki rowerowe sa potrzebne, tylko czy po obu stronach jezdni (na obydwu chodnikach)?? Mnie się to nie nie podoba. Tam jest niebezpiecznie! |
|
|
|
|
xyz GOŚĆ
 |
|
vip 
 Bywalec Wiadomości: 15
 |
| 27-06-2008 09:00:26 |
Cytuj
Odpowiedz
Usuń post
|
Ja często jeżdże rowerem po chodniku, ale zawsze bardzo ostrożnie. Jak jest duzy ruch to po prostu schodzę z roweru. Wolę jeździc po chodniku, bo wiem że nikogo nie rozjadę, natomiast jadąc ulicą zawsze mam obawy, że rozjedzie mnie jakiś niedzielny kierowca. Z kolei jak jadę samochodem i widzę jak jeżdżą po ulicy niektórzy rowerzyści, to widzę, że o wypadek nietrudno. Wielu rowerzyśctów nie zna zasad ruchu drogowego, a pcha się na ulicę. Dlatego najbezpieczniejsze są ścieżki dla rowerów. Inna sprawa, że niektórym brakuje kultury jazdy. Np. w Szwajcarii w Zurychu nad jeziorem jest taki ogromny deptak, gdzie chodzi mnóstwo ludzi i jeżdzi niemal tyle samo rowerzystów. Nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej, deptak jest wspólny. I nikt tam nie musi dzwonić, krzyczeć, a piesi nie patrzą wilkiem na rowerzystów - pełne zrozumienie. Marzy mi się coś takiego u nas...
|
|
"Kiedy filozof odpowiada, przestajemy rozumieć o co pytaliśmy" Andre Gilde |
|
|
Magda GOŚĆ
 |
| 27-06-2008 14:58:53 |
Cytuj
Odpowiedz
Usuń post
|
| "Warszawska" strona wiaduktu jest tak dziurawa, że się rowerem tam nie da jechać. Dlatego wszyscy jeżdżą stroną "łódzką". |
|
|
|
|
jackall GOŚĆ
 |
| 27-06-2008 18:12:43 |
Cytuj
Odpowiedz
Usuń post
|
| hehe jakie nazwy "warszawska’ i "łódzka", a do tematu: przeciez wiaduktu poszerzyc sie zbytnio nie da, zawsze pozostaje umowny podzial stron na rowerowa i piesza, ale to i tak pozostaje w gestii mieszkancow, z tym ze pojawia sie jeszcze jeden problem, mianowicie ta szersza nitka jest dziurawa jak gouda z łowicza... |
|
|
|
|
jackall GOŚĆ
 |
| 27-06-2008 18:24:45 |
Cytuj
Odpowiedz
Usuń post
|
to jeszcze raz ja, zapomnialem: moze ktos ma ochote zalozyc jakas grupe inicjatywna w tej sprawie? 
|
|
|
|
|
J GOŚĆ
 |
| 28-06-2008 12:50:33 |
Cytuj
Odpowiedz
Usuń post
|
| Uważam, że temu kto wymyślił połączenie ruchu pieszego i rowerowego na wiadukcie na obu nitkach trzeba dać skierowanie na badania głowy. Sam jest zamiłowanym rowerzystą, ale z drugiej strony często pieszo przechodzę przez wiadukt i widzę jak poruszają się po nim rowerzyści bez względu na porę i panujący ruch. Czy nie wystarczy odrobine pomyśleć i wyznaczyć którym wiaduktem ma się odbywać ruch pieszy, a którym rowerowy? Albo choć wskazać jedną nitkę do ruchu jedynie pieszego? Czy osoba która podejmowała decyzję zdaje sobie sprawę jakie to sprawia zagrożenie dla małych dzieci? To tylko potwierdza moje zdanie, że podejmujący decyzje w naszym mieście nie mają wyobraźni. |
|
|
|
|
Zielony GOŚĆ
 |
| 21-08-2008 18:33:23 |
Cytuj
Odpowiedz
Usuń post
|
Autor: n/a 27-06-2008 06:24:47 ... Mnie się to nie nie podoba. Tam jest niebezpiecznie! Autor: n/a 28-06-2008 12:50:33 Uważam, że temu kto wymyślił połączenie ruchu pieszego i rowerowego na wiadukcie na obu nitkach trzeba dać skierowanie na badania głowy. ... Czy osoba która podejmowała decyzję zdaje sobie sprawę jakie to sprawia zagrożenie dla małych dzieci? To tylko potwierdza moje zdanie, że podejmujący decyzje w naszym mieście nie mają wyobraźni. W zasadzie wszyscy piszący na ten temat macie rację, chociaż podaję tylko cytaty z pierwszego i ostatniego postu. Temat niestety powrócił i będzie się odbijał wielką czkawką. A może nie tylko czkawką, ale otarciami, stłuczeniami, złamaniami itd., oby nie gorzej. A ja mam nadzieję, że ktoś może za to beknie... Najlepiej, gdyby beknął główny sprawca tego kuriozum, idiotyzmu, bezmyślności, kompletnego nieudacznictwa, jakie obecnie dzieją się na jedynym CHODNIKU na wiadukcie! Może spece od ruchu drogowego w mieście razem ze swoim pryncypałem ruszą swoje urzędowe tyłki i zobaczą jak wygląda ruch pieszo-rowerowy na "ścieżce rowerowej o szerokości ok. 1,5 m. Do tego w obie strony! A co na to POLICJA?!? Wszystkim to pasuje? To w razie wypadku kogo trzeba skarżyć o odszkodowanie: policję, nieudaczników z ratusza, czy ich pryncypała?
U
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Szybka odpowiedź |
 |
|
|
|
|
| |
|
|
|
|