Register  |  Login
MZK - Tankuj z Nami!
 
3,93 3,95
2,26
www.mzk.skierniewice.info.pl 
Pn-So: 6.00 - 20.00,
Nd: 6.00 - 18.00
Dostawca Paliw: PKN Orlen
 
   
     
Skierniewice - Forum dyskusyjne
Subject: Ile nas podatników kosztuje Straż Miejska?
Prev Next

Page 1 of 41234 > >>
Author Messages
fatum User is Offline



Początkujący
Początkujący
Wiadomości: 9

08/12/2006 22:34:54 Quote Reply Alert 
Powrót z pracy do domu. Pociąg niby pośpieszny wlecze się niemiłosiernie, co chwila przystaje – modernizacja torowiska. Za oknem szary zmierzch. Można zająć się własnymi myślami.
Zastanawiam się ile nas podatników kosztuje Straż Miejska?

Przecież koszty, to nie tylko fundusz płac, ZUS i podatki. W koszty wchodzą sorty mundurowe, wyposażenie w środki przymusu bezpośredniego, łączność, pojazdy, ubezpieczenie, konserwacja, przeglądy, paliwo i smary oraz drobne wyposażenie, opony itd. Panowie strażnicy muszą mieć podgląd do monitoringu. Zapewne ogromny koszt. Do tego połączenie ze stacja bazową na policji. Darmo nie przyszło. Telefony, lokal, woda, ścieki, śmieci, oświetlenie, sprzątaczka (fundusz płac), środki czystości i sprzęt do utrzymania czystości. Konserwator elektryk, hydraulik, ślusarz…. Meble biurowe i sprzęt biurowy, materiały biurowe, koszty korespondencji. Adaptacja lokalu do potrzeb straży. Pewnie jeszcze o czymś zapomniałem.

Ciekawe, czy kiedykolwiek dowiemy się ile tak naprawdę kosztuje kaprys pt.: „Straż Miejska”.

Czy za niewątpliwie ogromne pieniądze, faktycznie ich praca stanowi rekompensatę tych kosztów. Przypuszczam, że nie. Moim zdaniem formacja ta stanowi swoiste drogie hobby władzy.

Spoglądam na gazetę w ręku współpasażera, gdzie opisano bestialski mord na ul Sienkiewicza.
Powoli przysypiam i w półśnie wyobrażam sobie, że do takiego czynu mogłoby w ogóle nie dojść, gdyby na mieście były zmotoryzowane i piesze patrole. Jednak SM pracuje do 23.oo, później idzie spać snem sprawiedliwego po uciążliwym dniu uganiania się za psami, łapaniu w czapki śmieci i mandatów rozdawanych na prawo i lewo kierowcom.
Hamowanie pociągu i budzę się. Dobrze, że to tylko sen. Jednak gazetowy tytuł mówi, że nie wszystko jest snem.
Zastanawiam się, czy sen nie był proroczy. Czy gdyby zamiast SM było więcej policjantów, to byłoby mniej przestępstw? Zapewne tak. Policja nie zamyka komendy na patyk, po 23.oo.
Nie rozumiem tylko tego, jak to możliwe, że mimo merytorycznego nadzoru ze strony policji SM sama dobiera sobie do wykonania zadania łatwe, lekkie i przyjemne. Bo chyba nie można nazwać uciążliwym safari za psami.

Pytam się oficjalnie – ile nas podatników takie safari kosztuje? Człowiek ze strzelbą, zabezpieczenie miejsca polowania, „odkrycie” w tym czasie innych miejsc, gdzie służby prewencji być powinny. Jaką to groźną plaga muszą być dwa psy skoro przeciwko nim uruchomiono tak niewspółmierne siły. Gdybym był podczas tego polowania, to świadomie wszedłbym na linię strzału, by ochronić zwierzęta. Gdyby został trafiony, to może wtedy tematem zajęłaby się prokuratura, a ja wystąpiłbym o odszkodowanie.

Monotonnie stukają koła ponownie przysypiam.

- Leszek, zobacz co wypisują w Internecie. Mają skubańce sporo racji. Ta Straż Miejska, tak naprawdę zbyt dużo nas kosztuje, a ich wyniki są bardziej niż mierne.
- To co robić? (pyta się nowy prezydent)
- Skorzystaj z okazji i rozwiąż ich na cztery wiatry.

Budzę się i już nie jestem w sennych marzeniach w gabinecie prezydenta, gdzie inny wybraniec ludu pokazywał Mu nasze forum.

Może faktycznie władza nas czyta, a może nie. Jedno jest pewne – co zostało napisane w Internecie, zostaje tam na zawsze. Jak w Matrixie.

Myślę sobie, że szkoda, iż to tylko sen. Bo tak naprawdę czulibyśmy się bardziej bezpieczni pod okiem niebieskich niż czarnych.

Co ja wymyślam, może jestem chory? Zaczynam lubić policję. Zapewne „czarni” tak się dali lubić, że przy nich policjant wydaje się być gojącym plastrem na ból.

Tak naprawdę, to my – podatnicy jesteśmy pracodawcami władz samorządowych z prezydentem włącznie i my możemy w kolejnych wyborach nie przedłużyć im umowy o pracę. Jednocześnie jesteśmy pracodawcą SM. Skoro pracodawca uważa, że pracownik zbyt drogo kosztuje i nie wywiązuje się należycie ze swoich obowiązków, to go zwalnia. My powinniśmy pokazać, że Straż Miejska powinna zostać rozwiązana. Jest dla nas zbyt drogą zabawką. 15 chłopa, zamiast czuć się jak na wczasach, powinno na 3 zmiany pełnić służbę razem z policjantami skoro sami do niczego się nie nadają. Policjant jest dowódcą patrolu i ma do pomocy 2 czarnych. Dałoby to dwa silne patrole na każdą zmianę i dyżurnego w bazie. Komendant zająłby się pracą biurową i przy terapii pracą zapomniałby o psach z korzyścią dla jego zdrowia.

Teraz sam nie wiem, czy te przemyślenia są efektem snu czy jawy. Nie zdążyłem tego dociec, bo już jesteśmy w Skierniewicach. Dobrze, że nie muszę iść ul. Sienkiewicza, bo SM tam brak, za to można oberwać młotkiem w łeb.
fatum GOŚĆ

11/12/2006 17:34:16 Quote Reply Alert 
Równi i równiejsi. Mili i niemili Straży Miejskiej.
Kolejnym kwiatkiem, a raczej obskurnym kawałem płyty pilśniowej stawianej na jezdni pl. Dąbrowskiego w okolicy posesji nr 3, naprzeciw wejścia do hurtowni, nasi SM nie raczą się zająć, choćby sobie o tą szkaradę zęby wybili. Nieco to dziwne. Zważmy na pewną prawidłowość:
Karani są tylko ci, którzy są słabi i biedni. Silni i bogaci mogą sobie na bardzo wiele pozwolić. Nie znaczy to, że ci drudzy korumpują SM. Jednak jakiś powód być musi. Dzierżawca parkingu szarogęsi się i zajmuje coraz większe terytorium, choć na parkingu są wolne miejsca. Hurtownik na wszystko z tyłu i na jezdni stawia „potykacz” utrudniając i tak utrudniony ruch na wąskiej drodze, a w dni targowe szczególnie. SM biegnie z aparatem i mandatowym bloczkiem do samochodu na chwilę postawionego w niedozwolonym miejscu, ale bezprawne zajmowanie drogi już go nie interesuje.
Być może dość dawno byli szkoleni z zawartości kodeksu wykroczeń i zapomnieli co w nim ustawodawca zawarł. Aby ułatwić im zadanie, bo lektura może okazać się dla nich mocno uciążliwa, a właściwych przepisów mogą nie znaleźć, służę im pomocą i zamieszczam kilka pasujących do sytuacji artykułów. Prawdopodobnie z pomocą komendanta, o ile znak paragrafu nie wyobrazi sobie jako dwa splecione psie ogony (bo ma On psią fobię) zdołają dojść czy stawianie na jezdni „potykacza” wyczerpuje znamiona wykroczenia, jeżeli tak, to którego. Gdyby mieli wątpliwości, czy taki czyn miał w ogóle miejsce, to mogę udostępnić im fotografie popełnienia wykroczenia.




Art. 90. Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania,
podlega karze grzywny albo karze nagany.
Art. 91. Kto zanieczyszcza drogę publiczną lub na tej drodze pozostawia pojazd lub inny przedmiot albo zwierzę w okolicznościach, w których może to spowodować niebezpieczeństwo lub stanowić utrudnienie w ruchu drogowym,
podlega karze grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
Art. 99. § 1. Kto:
1) bez zezwolenia zajmuje drogę publiczną lub pas drogowy, urządzenia lub budynek drogowy, na cele nie związane z gospodarką i komunikacją drogową.
2) niszczy lub uszkadza drogę publiczną lub drogę w strefie zamieszkania, przynależności lub urządzenia drogowe;
3) usuwa lub niszczy zasłony odśnieżne;
4) prowadzi roboty w pasie drogowym bez zezwolenia lub wbrew obowiązkowi nie przywraca tego pasa do stanu użyteczności,
polega karze grzywny albo karze nagany.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto przy zadrzewianiu lub zakrzewianiu albo przy prowadzeniu robót ziemnych nie zachowuje przepisowej odległości od linii kolejowych.
Art. 100. Kto:
1) zaorywa lub w inny sposób zwęża pas drogowy lub pas przydrożny;
2) włóczy po drodze publicznej lub porzuca na niej przedmioty albo używa pojazdów niszczących nawierzchnię drogi;
3) uszkadza rowy, skarpy nasypów lub wykopów albo samowolnie rozkopuje drogę publiczną;
4) wypasa zwierzę gospodarskie w pasie drogowym,
podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.


Mam nadzieję, że nie tylko dopasują właściwy przepis, ale zastosują go w praktyce. Chyba, że …..
123456 GOŚĆ

11/12/2006 18:00:38 Quote Reply Alert 
Internauci – jak sądzicie – jaka może być przyczyna selektywnego czepiania się i karania przez Straż Miejską tylko wybranych?
Czym można wytłumaczyć, że bardziej majętni pozostają bezkarni?
Ludzik GOŚĆ

11/12/2006 18:15:37 Quote Reply Alert 
Moim zdaniem nie tylko bogaci pozostają bezkarni. Mialem duży kłopot z sąsiadem, który notorycznie zastawiał mi drzwi od samochodu, a gdy wzywalem straż miejską okazywalo się, że to są jego koledzy z podwórka. Gość nie otrzymywał mandatu, albo strażnik nie dzwonił do niego domofonem, tylko szedł niby "osobiscie", ostrzegał gościa, a potem mówił, że go w domu nie było. Dzięki temu sąsiad mój poczuł się calkowicie bezkarny do tego stopnia, iż musiałem w końcu skierować sprawę do sądu.
Ludzik GOŚĆ

11/12/2006 18:24:13 Quote Reply Alert 
Generalnie w takim kształcie i składzie straż miejska w Skierniewicach to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Powyżej opisana sytuacja byłaby o wiele mniej skomplikowane gdyby nie było straży tylko sama policja. Bo po nieskuteczych interwencjach i tak musiałem się udawać na policję, a ta w lżejszych przypadkach odsyłała mnie z kolei do SM.
Ta więc SM w Skierniewicach - zdecydowanie do likwidacji!
arytmetyka GOŚĆ

11/12/2006 19:25:27 Quote Reply Alert 
Apel do mediów. Macie duże prawa i możecie domagać się pełnej informacji. Rok się kończy i już niewiele może ulec zmianie.

Proponuję zwrócić się do policji i Straży Miejskiej o informacje jakie wyniki za rok 2006r. osiągnęła służba prewencji.
Ilu jest policjantów z prewencji oraz ilu SM.
Jakie mają pobory.
Ile godzin efektywnie przepracowali.
Ile dochodzeń lub innych czynności procesowych wykonali policjanci a ile czynności wykonali SM.
Ile kilometrów przejechały samochody służbowe w ramach patrolowania miasta.

Proponuję zebrać to razem do kupy i ująć w wykresie słupkowym.

Może jeszcze należałoby podać wysokość poborów policjanta i SM. Koszty umundurowania i inne.

Moim celem jest wykazanie zasadności, bądź bezzasadności istnienia SM.
Nic tak jak arytmetyka nie dowodzi bezstronnie tego, że coś jest potrzebne lub zbędne.
Prawdę mówiąc mam odczucie, że SM jest zbędna, a policja potrzebna, lecz przepracowana. Chyba należałoby zmienić ten stan rzeczy.
kocham Tomala 21 GOŚĆ

12/12/2006 11:26:10 Quote Reply Alert 
A gdzie mój Tomala 21?
wątek już od 4 dni wisi a on jeszcze się nie udzielił;(

Pewnie myśli nad ciekawym rozwinięciem i jakąś celną puentą;)
lucky User is Offline



Weteran
Weteran
Wiadomości: 472

12/12/2006 11:31:14 Quote Reply Alert 
Autor: n/a on 12-12-2006 11:26:10

A gdzie mój Tomala 21?
wątek już od 4 dni wisi a on jeszcze się nie udzielił;(

Pewnie myśli nad ciekawym rozwinięciem i jakąś celną puentą;)


...ale się uparłeś Nie naciskaj tak na Tomalę bo się w sobie zamknie i nie będziesz miał szans na .... "cokolwiek"

...indywidualność jednostki jest błogosławieństwem dla świata, lecz przekleństwem dla całego ograniczonego społeczeństwa....
kocham Tomala 21 GOŚĆ

12/12/2006 11:38:33 Quote Reply Alert 
To może lepiej dla tego forum będzie.
Obserwuje je od 4 tygodni. Chciałem nawet trochę się poudzielać, ale tacy jak T21 skutecznie mnie od tego odstraszają. Taki typowy Polak. Zna sie na wszystkim i jednocześnie na niczym.
Cóż uroki internetu. Każdy może pisać. Nawet jak nie ma nic do powiedzenia. I nawet mu się do słownika nie chce zajrzeć ;) ( niech sobie przynajmniej włączy funkcję poprawiania błędów na kompie )
Pozdrawiam T21. I kończę tę udrękę ;)
Gość GOŚĆ

13/12/2006 09:49:26 Quote Reply Alert 
Zastanawiam się kim jest osoba kryjąca się pod nickiem Żółtodziób i skąd ona tyle wie o tak szczegółowym wyposażeniu SM, przecież to nie są z pewnością informacje dostępne każdemu przechodniowi!?
Czy policja jest aż tak widoczna na skierniewickich ulicach, a co z pieszymi patrolami, na które były prezydent przeznaczył tyle pieniędzy z budżetu miasta? Zastanówmy się najpierw nad porównaniem ilości strażników i policjantów, i dojdziemy do wniosku że tych drugich jest znacznie więcej, a czy są bardziej widoczni???? No i uprawnienia obu tych jednostek sądzę, że też są inne.
A wracając do tych biednych psów, za którymi ugania się SM, to może faktycznie nie są groźne błąkając się po ulicy, ale czy tak napewno nie stanowią żadnego zagrożenia, nie należą do najmniejszych.Teraz wszyscy litują się nad nimi, ale jak coś się stanie to do kogo będziemy mieli pretensje, a to jest tylko zwierzę....
fatum GOŚĆ

13/12/2006 17:15:48 Quote Reply Alert 
Autor: n/a on 13-12-2006 09:49:26

Zastanawiam się kim jest osoba kryjąca się pod nickiem Żółtodziób i skąd ona tyle wie o tak szczegółowym wyposażeniu SM, przecież to nie są z pewnością informacje dostępne każdemu przechodniowi!?


Chyba tożsamość nie jest najważniejsza, tylko intencje. Prosta logika i umiejętność korzystania z rozumu wystarczy, aby wyliczyć większość to, w co władza samorządowa wyposażyła swoich pretorian.



Czy policja jest aż tak widoczna na skierniewickich ulicach, a co z pieszymi patrolami, na które były prezydent przeznaczył tyle pieniędzy z budżetu miasta? Zastanówmy się najpierw nad porównaniem ilości strażników i policjantów, i dojdziemy do wniosku że tych drugich jest znacznie więcej, a czy są bardziej widoczni????



Jakoś tak się składa, że niebieskich widuję częściej i w miejscach do których czarni raczej się nie zapuszczają. Nie wiem czy pieniądze na patrole były faktycznie wypłacone, czy odbyło się to tak, jak w dowcipie z minionego systemu politycznego: „Jak partia mówi, że bierze - to bierze. Jak partia mówi, że daje - to mówi”.
Jeżeli pieniądze wypłacono, a patroli nie było, to znaczy, że władza miejska nie sprawowała kontroli nad naszymi pieniędzmi. Albo była to tak „ogromna” kwota, że wystarczyła zaledwie na kilka wyjść na miasto.

Do tego warto wiedzieć, że policjant ma do realizacji dochodzenia, wnioski o ukaranie, wywiady środowiskowe, interwencje, planowane odgórnie akcje, przyjęcia interesantów itp., itd…..
Natomiast SM, tak naprawdę, jest pozbawiona całej tej biurokratycznej nadbudowy.



No i uprawnienia obu tych jednostek sądzę, że też są inne.
A wracając do tych biednych psów, za którymi ugania się SM, to może faktycznie nie są groźne błąkając się po ulicy, ale czy tak napewno nie stanowią żadnego zagrożenia, nie należą do najmniejszych.Teraz wszyscy litują się nad nimi, ale jak coś się stanie to do kogo będziemy mieli pretensje, a to jest tylko zwierzę....



Głodne zwierze może być niebezpieczne, ale to głównie zależy od jego charakteru. Te psy są nie tylko łagodne, ale i lękliwe. Nic nie wskazuje, że mogą być groźne. Bardziej groźne jest gdybanie, co by było gdyby było. Bardziej niebezpieczne jest przejście przez jezdnię. Statystyka dowodzi, że mamy więcej ofiar ruchu drogowego niż psiej agresji. Może nam na głowę spaść balkon, możemy nawet dostać młotkiem w głowę. Biele sytuacji może wymknąć się spod kontroli, bo takie jest życie, ale tylko dlatego nie należy do wróbla strzelać z armaty i falandyzować prawo. Równie niebezpieczne może być puszczenie bąka, bo wbrew naszym oczekiwaniom będzie to bąk z kleksem.

Człowiek ma po to rozum, aby robił z niego użytek i prawidłowo oceniał sytuacje nie lekceważąc faktycznych zagrożeń, ani ich nie przejaskrawiając, czy doszukując się ich tam, gdzie ich brak.

Sara10 User is Offline



Mistrz!!!
Mistrz!!!
Wiadomości: 665

13/12/2006 18:02:34 Quote Reply Alert 
Jestem pod wrażeniem tej analizy i talentu literackiego.

Niebo gwieździste nade mną, prawo moralne we mnie
Sara10 User is Offline



Mistrz!!!
Mistrz!!!
Wiadomości: 665

13/12/2006 18:05:15 Quote Reply Alert 
Autor: fatum on 08-12-2006 22:34:54

Powrót z pracy do domu. Pociąg niby pośpieszny wlecze się niemiłosiernie, co chwila przystaje – modernizacja torowiska. Za oknem szary zmierzch. Można zająć się własnymi myślami.
Zastanawiam się ile nas podatników kosztuje Straż Miejska?

Przecież koszty, to nie tylko fundusz płac, ZUS i podatki. W koszty wchodzą sorty mundurowe, wyposażenie w środki przymusu bezpośredniego, łączność, pojazdy, ubezpieczenie, konserwacja, przeglądy, paliwo i smary oraz drobne wyposażenie, opony itd. Panowie strażnicy muszą mieć podgląd do monitoringu. Zapewne ogromny koszt. Do tego połączenie ze stacja bazową na policji. Darmo nie przyszło. Telefony, lokal, woda, ścieki, śmieci, oświetlenie, sprzątaczka (fundusz płac), środki czystości i sprzęt do utrzymania czystości. Konserwator elektryk, hydraulik, ślusarz…. Meble biurowe i sprzęt biurowy, materiały biurowe, koszty korespondencji. Adaptacja lokalu do potrzeb straży. Pewnie jeszcze o czymś zapomniałem.

Ciekawe, czy kiedykolwiek dowiemy się ile tak naprawdę kosztuje kaprys pt.: „Straż Miejska”.

Czy za niewątpliwie ogromne pieniądze, faktycznie ich praca stanowi rekompensatę tych kosztów. Przypuszczam, że nie. Moim zdaniem formacja ta stanowi swoiste drogie hobby władzy.

Spoglądam na gazetę w ręku współpasażera, gdzie opisano bestialski mord na ul Sienkiewicza.
Powoli przysypiam i w półśnie wyobrażam sobie, że do takiego czynu mogłoby w ogóle nie dojść, gdyby na mieście były zmotoryzowane i piesze patrole. Jednak SM pracuje do 23.oo, później idzie spać snem sprawiedliwego po uciążliwym dniu uganiania się za psami, łapaniu w czapki śmieci i mandatów rozdawanych na prawo i lewo kierowcom.
Hamowanie pociągu i budzę się. Dobrze, że to tylko sen. Jednak gazetowy tytuł mówi, że nie wszystko jest snem.
Zastanawiam się, czy sen nie był proroczy. Czy gdyby zamiast SM było więcej policjantów, to byłoby mniej przestępstw? Zapewne tak. Policja nie zamyka komendy na patyk, po 23.oo.
Nie rozumiem tylko tego, jak to możliwe, że mimo merytorycznego nadzoru ze strony policji SM sama dobiera sobie do wykonania zadania łatwe, lekkie i przyjemne. Bo chyba nie można nazwać uciążliwym safari za psami.

Pytam się oficjalnie – ile nas podatników takie safari kosztuje? Człowiek ze strzelbą, zabezpieczenie miejsca polowania, „odkrycie” w tym czasie innych miejsc, gdzie służby prewencji być powinny. Jaką to groźną plaga muszą być dwa psy skoro przeciwko nim uruchomiono tak niewspółmierne siły. Gdybym był podczas tego polowania, to świadomie wszedłbym na linię strzału, by ochronić zwierzęta. Gdyby został trafiony, to może wtedy tematem zajęłaby się prokuratura, a ja wystąpiłbym o odszkodowanie.

Monotonnie stukają koła ponownie przysypiam.

- Leszek, zobacz co wypisują w Internecie. Mają skubańce sporo racji. Ta Straż Miejska, tak naprawdę zbyt dużo nas kosztuje, a ich wyniki są bardziej niż mierne.
- To co robić? (pyta się nowy prezydent)
- Skorzystaj z okazji i rozwiąż ich na cztery wiatry.

Budzę się i już nie jestem w sennych marzeniach w gabinecie prezydenta, gdzie inny wybraniec ludu pokazywał Mu nasze forum.

Może faktycznie władza nas czyta, a może nie. Jedno jest pewne – co zostało napisane w Internecie, zostaje tam na zawsze. Jak w Matrixie.

Myślę sobie, że szkoda, iż to tylko sen. Bo tak naprawdę czulibyśmy się bardziej bezpieczni pod okiem niebieskich niż czarnych.

Co ja wymyślam, może jestem chory? Zaczynam lubić policję. Zapewne „czarni” tak się dali lubić, że przy nich policjant wydaje się być gojącym plastrem na ból.

Tak naprawdę, to my – podatnicy jesteśmy pracodawcami władz samorządowych z prezydentem włącznie i my możemy w kolejnych wyborach nie przedłużyć im umowy o pracę. Jednocześnie jesteśmy pracodawcą SM. Skoro pracodawca uważa, że pracownik zbyt drogo kosztuje i nie wywiązuje się należycie ze swoich obowiązków, to go zwalnia. My powinniśmy pokazać, że Straż Miejska powinna zostać rozwiązana. Jest dla nas zbyt drogą zabawką. 15 chłopa, zamiast czuć się jak na wczasach, powinno na 3 zmiany pełnić służbę razem z policjantami skoro sami do niczego się nie nadają. Policjant jest dowódcą patrolu i ma do pomocy 2 czarnych. Dałoby to dwa silne patrole na każdą zmianę i dyżurnego w bazie. Komendant zająłby się pracą biurową i przy terapii pracą zapomniałby o psach z korzyścią dla jego zdrowia.

Teraz sam nie wiem, czy te przemyślenia są efektem snu czy jawy. Nie zdążyłem tego dociec, bo już jesteśmy w Skierniewicach. Dobrze, że nie muszę iść ul. Sienkiewicza, bo SM tam brak, za to można oberwać młotkiem w łeb.

Mój post dotyczył tego fragmentu


Niebo gwieździste nade mną, prawo moralne we mnie
Gość GOŚĆ

13/12/2006 18:21:16 Quote Reply Alert 
Zlikwidować SM!
fatum GOŚĆ

13/12/2006 18:52:00 Quote Reply Alert 
Dziękuję Ci Sara 10

Ty też potrafisz myśleć, bo inaczej nie zauważyłabyś tego. Każdy ma jakieś zdolności, choć wszyscy mamy mózgi, to tylko nieliczni mają jeszcze rozum. Rozumni dostrzegają potrzeby innych, w tym zwierząt od nas zależnych. Potrafią być nawet wyrozumiałymi dla bezrozumowych.

„Strażnik Wiejski” pyta się zamiatacza ulic, co należy uczynić, aby zostać takim zamiataczem?
- Trzeba mieć maturę, zdać egzamin, testy psychologiczne, nie być karanym, mieć dobrą opinie, nie mieć nałogów.
- A co byłoby, gdyby kandydat na zamiatacza nie miałby matury, lub nie spełnił któregoś t wymienionych warunków?
- A, to nie problem, oni idą pracować w „Straży Wiejskiej”
Sara10 User is Offline



Mistrz!!!
Mistrz!!!
Wiadomości: 665

13/12/2006 19:22:59 Quote Reply Alert 
Może to dziwnie zabrzmi, ale nigdy nie myślałam o SM w tym co Ty kontekscie. Ale naprawdę masz rację

Niebo gwieździste nade mną, prawo moralne we mnie
Fifer User is Offline



Weteran
Weteran
Wiadomości: 284

13/12/2006 19:31:52 Quote Reply Alert 
Fatum szacuneczek dla Ciebie za talent pisarski i merytoryczne przygotowanie. Takie posty czyta się z wielką radością i zainteresowaniem. Oby więcej ich na tym forum.
A przechodząc do tzw. adremu, problem istnienia SM jest rzeczywiście bardzo istotny ale i trudny. Są bowiem argumenty za jak i przeciw ( tych jest chyba jednak więcej ) funkcjonowania tej instytucji.
Zgodnie z treścią art. 1 Ustawy o strażach gminnych:
1. Do ochrony porządku publicznego na terenie gminy może być utworzona samorządowa
umundurowana formacja - straż gminna, zwana dalej „strażą”.
2. Straż spełnia służebną rolę wobec społeczności lokalnej, wykonując swe zadania
z poszanowaniem godności i praw obywateli.

Teraz jest problem co należy rozumieć przez porządek publiczny, bo jeśli jest to zapewnienie spokoju, bezpieczeństwa i niedopuszczanie do przestępstw to organem posiadającym zdecydowanie większe uprawnienia i ochronę ( są wątpliwości czy strażnicy są funkcjonariuszami publicznymi , których chronią przepisy kodeksu karnego ) w tym zakresie jest policja i tym samym funkcjonowanie SM , która ma w walce z bandytami uprawnienia takie jak każdy obywatel nie ma żadnej racji bytu. Z drugiej strony porządek można rozumieć w taki dosłowny sposób czyli np. pilnowanie czystości na ulicach, dbałości o posesje,itp. rzeczy którymi policja nie powinna się zajmować. Jeśli chodzi o porządek w tym pierwszym znaczeniu to rzeczywiście lepiej jest dać kabonke na etaty dla policji. Wydaje mi się, że piesze patrole finansowane przez UM sprawdziły się bardzo dobrze i powinny na stałe wejść w realia naszego miasta. Nic tak bowiem nie działa na poprawę bezpieczeństwa jak świadomość , iż w każdej chwili i gdziekolwiek jesteś może pojawić się policjant. Mieszkam na widoku ( ponoć najgorszej jego części ) i wracając do domu wieczorami dobrze było zobaczyć policjantów na osiedlu. Myślę że widok SM nie podziałałby na mnie kojąco. Wydaje mi się zatem , że warto by było rozważyć zasadność , jeśli może nie rozwiązania SM w SKC to uszczuplenia etatów kosztem większej liczby patroli policyjnych na naszych ulicach. Bo gdyby nawet strażnicy widzieli to straszne zdarzenia z Sienkiewicza to jestem pewien , że sami nie podjęli by interwencji i zadzwonili do kogo....... do policji ;)
Fifer User is Offline



Weteran
Weteran
Wiadomości: 284

13/12/2006 19:39:11 Quote Reply Alert 
Aha, a co do informacji o kosztach funkcjonowania SM , to wydaje mi się , że zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej UM ma obowiązek udzielić Ci takich wiadomości gdy się do nich zgłosisz.
Może te informacje są nawet w internecie na stronach biuletynu informacji publicznej.
Pozdrawiam
fatum GOŚĆ

13/12/2006 20:02:56 Quote Reply Alert 
W takim razie, jako zwykły, śmierdzący obywatel proszę, nie domagam się od władz miasta, ale proszę o kompletną informację jakie środki są przeznaczane na Straż Miejską. Oczywiście nie chodzi mi tylko o fundusz płac, ale o wszystko. Nawet o przysłowiowy papier do d… twarzy.
Jednak proszę o podanie średniej pensji, premii i innych nagród.

Teraz nie powinno być trudno, bo rok się kończy i zapewne do wyników nie dopiszą kolejnych mandatów dla ludzi dobrego serca dokarmiających zwierzęta. Choć kto wie? Może wsypywanie okruszków do ptasich karmików też stanie się karalne.

Wracając do tematu. Jakie wyniki mają strażnicy:

Wnioski o ukaranie ile i za co. Ile z nich zakończono ukaraniem i na jaką karę.
Mandaty – ile i za co i na jaką kwotę. Ile z nich anulowano i z jakiego powodu.

Służba prewencyjna:
Ile łącznie godzin strażnicy spędzili w terenie i jakie mieli wyniki w czasie tych patroli. Jak się to przekłada na jednego strażnika (ile godzin faktycznie pełnił służbę na mieście).
Ilość przejechanych kilometrów przez służbowy samochód w rozbiciu na:
- służbę patrolową
- interwencje
- inne czynności

Ile razy angażowano policje do czynności zaczętych przez SM ale nie zakończonych z uwagi na brak kompetencji.

Ile w 2006r. wpłynęło skarg na SM?




Teraz prośba i pytania do komendanta policji:


Liczbę SM znamy, więc ilu jest funkcjonariuszy policji pracujących prewencyjnie w plutonie służbowym i ilu mamy dzielnicowych.
Jaka jest ich średnia pensja?

Służba prewencyjna:
Ile łącznie godzin policjanci spędzili w terenie i jakie mieli wyniki w czasie tych patroli. Jak się to przekłada na jednego policjanta (ile godzin faktycznie pełnił służbę na mieście w tym ile służb nocnych).
Ilość przejechanych kilometrów przez służbowe samochody w rozbiciu na:
- służbę patrolową
- interwencje
- inne czynności
Wnioski o ukaranie ile i za co. Ile z nich zakończono ukaraniem i na jaką karę.
Mandaty – ile i za co i na jaką kwotę. Ile z nich anulowano i z jakiego powodu.
Ile w ciągu roku wykonali policjanci czynności procesowych (dochodzenia w tym czynności w sprawach o wykroczenia).
Jakie jeszcze inne czynności wykonują policjanci, których nie wykonują SM?

Czy zdaniem komendanta policji, poziom bezpieczeństwa, ład i porządek byłby większy niż jest obecnie, gdyby środki wydawane na SM, w tym samochód przeznaczyć na służbę prewencji (typowe „krawężniki”)? Chodzi mi o policjantów prewencji pracujących na zasadzie plutonu służbowego zwolnionych z prowadzenia dochodzeń, a obciążonych jedynie postępowaniem w sprawach o wykroczenia.


Gość GOŚĆ

14/12/2006 08:16:21 Quote Reply Alert 
Straż Miejska została utworzona w celu odciążenia policji od "lokalnych" spraw. Może jej rola w Skierkach by się zmieniła jeśli zmieniłoby się im uprawnienia i wyposażenie, tak jak w Żyrardowie.
Jeśli te pieski są takie wspaniałe i łagodne, to dlaczego ich nikt nie przygarnie. Zgadzam się z tym, że nie powinno się karać za dokarmianie zwierząt, bo głodne zwierzę jest agresywne, ale nie powinny się one też błąkać po ulicach.
Page 1 of 41234 > >>

Forums > Życie w Skierniewicach > Forum wyborcze > Ile nas podatników kosztuje Straż Miejska?

Quick Reply
Username:    
Subject:  
Body: