Register  |  Login
MZK - Tankuj z Nami!
 
3,40 3,45
1,85
www.mzk.skierniewice.info.pl 
Pn-So: 6.00 - 20.00,
Nd: 6.00 - 18.00
Dostawca Paliw: PKN Orlen
 
   
     
Mieszkanie, praca...
 
Mieszkania, domy, działki
07/01/2009 22:36:55
Mieszkania, domy, działki
07/01/2009 19:58:16
Mieszkania, domy, działki
07/01/2009 15:24:48
 
   
     
Skierniewice - Forum dyskusyjne
Subject: rodzić w Skierniewicach
Prev Next

Page 2 of 3 << < 123 > >>
Author Messages
iwona GOŚĆ

18/03/2008 22:46:02 Quote Reply Alert 
dzeki ewa ja tez wezme ze soba bo sobie nie wyobrazam lezec wkladka bez majtek a pozatym poto sa w sprzedazy by je uzywac,warszawie w szpitalach nia ma problemu,pozdrawiam
Aga GOŚĆ

24/03/2008 11:21:44 Quote Reply Alert 
Rodziłam prawie dwa lata temu i zaraz znowu mnie to czeka. Dwie doby chodziłam z bólami nie wiedząc co się dzieje. Skórcze miałam co 2-3 min. a poród nie postępował. Jeden z lekarzy kazał mi pić olej rycynowy - porażka. Oczywiście nie piłam. Na porodówkę trafiłam 6 centymetrowym rozwarciem i się zaczęło. Dowolność przybieranych pozycji - mit. Miałam leżeć i stękać. Po jakimś czasie pozwolono mi się poruszać. Swoją drogą trafiłam na b. fajną położną. Żadna kobieta nie rodziła obok więc miałam odrobinę prywatności. Fatalny jest na skierniewickiej porodówce brak możliwości podparcia nóg o cokolwiek innego niż ramię położnej. Nie pomaga to przeć. Ogólnie samo rodzenie było ok. Nacięcia nie czułam (bolało dopiero potem). Lekarka po porodzie łyżeczkowała mi macicę ale też nie bolało. Maluch leżał ze mną dość długo i ssał pierś. Muszę powiedzieć, że było całkiem fajnie. Koszmarem było leżenie na noworodkach. Pierwsza sala od drzwi to totalna załamka. Cały czas ktoś się kręcił, drzwi trzaskały dzień i noc i mimo zmęczenia nie sposób było się spokojnie przespać. Ciężko było o pomoc personelu. Przewijałam i ubierałam swojego malucha i malucha koleżanki z sali (miała cesarkę). Najczęściej to ja przystawiałam go jej do piersi bo nie było chętnych. Podłączyli jej żle kroplówkę i musiałam w nocy obudzić personel - dostałam ostrą burę. Nie mogłam się doczekać kiedy pojedziemy do domu. Pozdrawiam i życzę powodzenia obecnym i przyszłym mamom
iwona GOŚĆ

27/03/2008 12:51:39 Quote Reply Alert 
czy ktos rodzil w ostatnich miesiacach i moze mi mniejwiecej napisac co mam wziac ze soba do szpitala byla bym wam wdzeczna to moj pierwszy porod?
ewa GOŚĆ

27/03/2008 13:36:49 Quote Reply Alert 
jak ja rodzilam to hmmmm no bylo to juz ponad trzy latka ale w tej kwesti chyba nic sie niezmienilo....napewno musisz wziasc karte ciazy i wszystkie badania ......to rzecz najwazniejsza.....procz tego wszystkie przybory toaletowe,reczniki i jak nie chcesz spac w "sexsi" koszulach szpitalnych to swoje najlepiej koszule nocne rozpinane od gory by lepiej sie karmilo ,niepolecam pizam dwuczesciowych moze to ktoregos lekarza zdnerwowac.procz tego dla dzidzi paczke pieluszek,takie mokre chusteczki.z doswiadczenia wiem ze sie przydaja pieluchy takie zwykle tetrowe ...bo jak sie karmi to jak znalazl do podlozenia lub wytarcia.no i oczywiscie jak chcesz to ubranka dla dziecka z trzy przebrania na kazdy dzie ine i swoj hmmmm chyba tak zwany rozek....ale jak niewezmiesz to nic sie niedzieje bo jest dziecko w ubrankach szpitalnych a wez dla dzidzi czapeczke na glowke przyda sie i skrpeteczki
pozdrawiam i powodzenia
iwona GOŚĆ

27/03/2008 18:53:28 Quote Reply Alert 
dzeki mam jeszcze jedno pytanie czy wzjac ze soba podklady poporodowe?i stanik dla matek karmiacych?
ewa GOŚĆ

27/03/2008 22:19:23 Quote Reply Alert 
hmmmm o podkladach poporodowych nic mi nie wiadomo...ja nic takiego nie mialam....a staniczek jak najbardziej
iwona GOŚĆ

28/03/2008 13:01:06 Quote Reply Alert 
jestem w 35tygodniu ciazy i zauwazylam wysypke na stopach takie czerwone krostki czasam tak mnie swedza ze zadrapala bym je do krwi a za piec dni ide na wizyte moze sie domyslasz co to moze byc?
ewa GOŚĆ

28/03/2008 13:28:37 Quote Reply Alert 
przykro mi nie mam pojecia....widze ze porod juz tuz tuz ja urodzilam w 38 tygodniu......zycze powodzenia
pozdrawiam
iwona GOŚĆ

28/03/2008 13:40:02 Quote Reply Alert 
wyczytalam na necie ze to moze byc chestolaza nie wiem czy dobrze napisalam te slowo ze jest to cos zwiazane z watroba ze robi sie badania jak wyjdze zle wyniki to albo faszeruja tabletkami lub klada do szpitala pod kroplowke albo wywoluja wczesniejszy porod jezeli zagraza dziecku juz nie wchodze w te artykuly bo tylko sie czlowiek denerwoje moze to jakas wysypka a ja przejmuje sie na zapas.Dzeki Ewa i pozdrawiam milego dnia,wrescie zrobilo sie cieplo i milo na dworze.
iwona GOŚĆ

06/04/2008 22:47:10 Quote Reply Alert 
witam wlasnie dowiedzalam sie po ostatniej wizycje u lekarz ze bede miala cesarke ale dal jeszcze szanse jeszcze mojej corece tydzen jak sie nie przekreci to umawiamy sie na konkretny dzen kiedy mi wykonaja cesarke jestem troche przerazona bo bylam nastawiona na porod naturalny ale zaczynam sie przyzwyczajac do ciecia cesarskiego najgorzej jest po zabiegu pierwsze wstanie z luzka,mam pytanie czy to prawda ze jak dziecko ubiora w ubranka szpitalne to ja puzniej musze zostawic swoje ubranka,i ile trawa maciezynski po urodzeniu pierwszego dziecka.
Ekowena GOŚĆ

10/04/2008 22:23:40 Quote Reply Alert 
Witajcie
Cieszę się, że ten post wciąż egzystuje
Jakieś półtora miesiąca, zadzwoniliśmy na porodówkę, aby dowiedziec się z pierwszej ręki tego co nas najbardziej interesuje. Położna, z którą rozmawialiśmy, bardzo sympatyczna, powiedziała, że można wpaśc do szpitala, na oddział i już na miejscu popytac, może zajrzec zobaczyc sale do porodu.
Teraz dopiero jakoś udało nam się znaleźc na to czas.
I faktycznie, właściwie jest tak, jak pisała "mała" - nic się od trzech lat nie zmieniło. Przynajmniej jeśli chodzi o to co dla mnie jest ważne.
Sale do porodu trzy, a właściwie jedna, przedzielona na trzy murkami.
Możliwośc porodu rodzinnego bez żadnych opłat.
Lewatywa (akurat przeciwko temu nic nie mam i raczej jestem za dla własnego komfortu;)
Golenie - tylko niewielkiej części w miejscu przecięcia i szycia. No i niestety rzeczywiście nacina się z reguły każdą rodzącą, a tzw. pierwiastki raczej bez wyjątku.
Poród - ostatnia faza i samo wyjście dziecka - niestety na leżąco.
Niestety nie czeka się też na to, aż pępowina przestanie tętnic, i odcina się ją albo od razu, albo po położeniu dziecka na piersiach (a kładzione jest od razu).
W pierwszej i drugiej fazie można korzystac z piłki i czegoś w rodzaju drabinek, ale miejsca jest raczej malutko, przynajmniej takie było moje wrażenie, i wszystko takie szpitalne.
Oprócz tego, że marzy mi się poród do końca w pozycji wertykalnej, bez konieczności nacinania,
z pępowiną odciętą bez pośpiechu, to marzy mi się też poród w sali z przyciemnionym światłem - bo wówczas, jak dowiodły badania, kobieta czuje się bezpiecznie, a to sprzyja naturalnemu uwalnianiu się oksytocyny w organizmie, szybszemu porodowi, mniejszej ilości komplikacji i dla kobiety i dla dziecka.
Marzy mi się zwyczajnie rodzic po ludzku...
I wiem, że są szpitale, w których jest to możliwe... Szkoda, że skierniewicki jeszcze do nich, niestety, nie należy...
Wszystkim przyszłym rodzącym życzę jak najlepszych wrażeń wyniesionych z tego niezwykłego momentu, jakim mam nadzieję, jest i będzie poród
iwona GOŚĆ

11/04/2008 14:11:26 Quote Reply Alert 
witam ma pytanko czy ktoras zwas ostatnim miesiacu ciazy dostala wysypke ktora swedzi i jest nie do wytrzymania i ma czerwone krostki ja mam jej najwiecej na nogach w nie ktorych miejscach podrapalam sie az do krwi ,a w poniedzalek ide na wiztye do lekarza jak zobaczy moje nogi sama sie wstydze to swedzenie ustepuje a czasami tak narasta ze nieda sie wytrzymac,moze wiecie czym to smarowac,zeby to swedzenie troche przystopowac.
AgA GOŚĆ

11/04/2008 16:31:17 Quote Reply Alert 
gdzieś w 6-7 miesiącu też dostałam wysypki ale na brzuszku.nie było to nic groxnego tylko uczulenie na jakis składnik w proszku,zmieniłam go na inny i przeszło.piłam jeszcze wapno bo tez jest na uczulenia.
iwona GOŚĆ

11/04/2008 18:28:10 Quote Reply Alert 
dzeki ja taz pije wapno i powiem ci ze mniej mnie swedzi mi sie wydaje ze dostalam albo od zelaza ktorego zazywalam w tabletkach trzy razy dziennie i zauwazylam tylko wysypke mialam na stopach i nie swedziala a jak odstawilam tak po dwoch dniach zaczelo mnie swedziec jak powiedzalam na wizycie u lekarza i mu pokazalam wysypke to powiedzial ze tez moze byc od gestosci krwi w organizmie,lub moze to byc od kakala niejem teraz zadnych czekolad nic slodkiego, najgorzej jest w nocy jak sie zagrzeje i wtedy swedzi okropnie,ale dzisaj od rana troche przystopowala czasami mnie swedzi staram sie nie drapac bo jeszcze rozniose po calym ciele albo moze byc gorzej porobja mi sie strupy na calych nogach i bedze wygladalo ze jestem chora,
emila GOŚĆ

24/04/2008 14:00:20 Quote Reply Alert 
Rodze pod koniec maja... zamierzam rodzic w pruszkowie i tam chodzilam do szkoly rodzenia... w szpitala jeszcze nie widzialam ale jestem pewna ze mi sie spodoba... (osobna nowoczesna sala i nowoczesny porod, fachowa opieka nad dzieckiem i pomoc w karmieniu).... boje sie ze moge tam nie dojechac dlatego zastanawialam sie na dnaszym cudownym szpitalem.... po tym co przeczytalam nawet nie zamierzam go ogladac zeby nie miec koszmarow w nocy... teraz najwiekszym moim problemem bedzie to ze musze dojechac do pruszkowa a maz pracuje w wawie i zanim zdarzy wrocic to tez troche czasu minie...
ewka do Emili GOŚĆ

24/04/2008 15:10:49 Quote Reply Alert 
witam
znam ten problem z niedojechaniem...mnie sie naszczescie udalo na ostatnia chwile,wiec moze nienastawiaj sie tak anty na skierniewicki szpital bo moze jeszcze bedziesz zmuszona tu rodzic.....zreszta jak rodzisz to myslisz o porodzie a nie o tym jak sala wyglada.....bynajmniej ja nie mialm czasu sie zastanwaic kto?,co?, i jak?.zycze powodzenia bo ten dzien jest juz blisko
Emila GOŚĆ

03/05/2008 19:15:13 Quote Reply Alert 
i tak wolalybym w pruszkowie bo znam tam polozna do ktorej chodzilam na zajecia w szkole rodzenia... moja mama rodzila u nas kilka lat temu... jeden porod zakonczyl sie smiercia dziecka a drugi rok pozniej byl za wczesnie 2 miesiace i miala cc... zarazili ja wtedy wszystkimi mozliwymi chorobami, przelezala w szpitalu kilka miesiecy... i mam teraz straszny uraz.... a sala do rodzenia tez jest wazna bo tam moge sobie do samego konca rodzic jak mi sie podoba a nie na lezaco na jakims lozku... i pozniej sale na ktorych sie lezy tez sa fajne... mozna sobie wykupic jednoosobowa w ktorej moze nocowac maz... a jak nie to sa sale 4 osobowe, odnowione z osobna lazienka...
p.s. gdzie rodzilas...?
ewka GOŚĆ

05/05/2008 10:17:26 Quote Reply Alert 
witam
to super z tymi salami gdzie ktos moze nocowac,bo ja lezalam z 4 dziewczynami i dzieciaczkami zero przespania sie w nocy bo jak jedno przestalo plakac to drugie zaczelo i tak wkolo.ja rodzilam w skierniewicach,ale bylo minelo zapomnialm co zle....najwazniejsze ze syn zdrowy i nie bylo komplikacji......urazy zostaja jak cos zle idzie ,wtedy to tak szybko sie niezapomina,nawet jak by sie rodzlo w najlepszym szpitalu,z najlepsza opieka(bo zawsze niepowodzenie zwalamu na kogosbo tak najlepiej)ale pewnie jak masz gdzie wybierac to wybieraj pruszkow,bo atmosfera tez jest wazna by porod przebiegal bez nerwow.zycze powodzenia i trzeba myslec pozytywnie to pomaga
pozdrawiam
emilia GOŚĆ

07/05/2008 11:53:44 Quote Reply Alert 
w sobote wybieram sie wreszcie do szpitala obejrzec jak to wyglada naprawde... ale juz sie zdecydowalam... pojedyncza sala w tym szpitalu kosztuje 400 zl... i ma sie polozna do dyspozycji 24h na dobe... kasa idzie na fundacje czy cos takiego a nie do prywatnej kieszeni...porod rodzinny w wypasionej sali jest bezplatny... do pruszkowa jest tylko 60 km... ;| musze powiedziec dziecku zeby nie zaczelo wychodzic w godzinie szczytu kolo 18 albo rano bo sie bedzie jechac z 2 h... ;| ;p
iwona GOŚĆ

11/05/2008 22:34:06 Quote Reply Alert 
witam emilia jezeli masz taki wybor to ja bym z niego skorzystala ja jestem po cc i powiem ci ze unas w szpitalu na odzale poloznictwa jest okropnie ja tam spedzilam tydzien i to byl dla mnie koszmar,jezeli zadajesz duzo pytan poloznej zaraz sie denerwoja a najgozej jest w nocy jezeli dziecko ci placze nie przyjda i nie pomoga a jak przyjdze to ci kaze dostawiac dziecko do piersi,moze dwie polozne sa naprawde ktore maja serce i pomoga bo reszta moim zdaniem juz sie wypalila do tej pracy.Bo na porodowce jest ok nie mam zadnych zastrzezen dobrze sie toba zajmuja,a i fajne sa pielegniarki ktore sie zajmuja nami.Dla mnie w nasztm szpitalu to jagby czas sie zatrzymal nic nie posuwa sie do przodu wydaje mi sie ze sie cofa do tylu,a rosmiesza mnie to ze nawet jak chodzisz prywatnie do lekarza to i tak on nic nie ma do powiedzenia w szpitalu bo wszystko zalezy od ordynatora odzialu a bym zapomniala ze trzeba zapomniec juz o bielizne a jak ja masz to najlepiej zdejmowac przed obchodem.Ja napewno jak bym miala rodzic drugi raz to napewno nie w skierniewicach.
Page 2 of 3 << < 123 > >>

Forums > Różności > Forum ogólne > rodzić w Skierniewicach

Quick Reply
Username:    
Subject:  
Body: