Nowe konto  |  Zaloguj
MZK - Tankuj z Nami!
 
4,40 4,35
2,26
www.mzk.skierniewice.info.pl 
Pn-So: 6.00 - 20.00,
Nd: 6.00 - 18.00
Dostawca Paliw: PKN Orlen
 
   
     
Skierniewice - Forum dyskusyjne
Temat: ile się daje?
Wstecz Dalej

Strona 1 z 212 > >>
Autor Wiadomości
gościu GOŚĆ

01-07-2008 10:23:13 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
    Witam. Mam pytanie trochę nietypowe, pewnie będzie duzo odpowiedzi typu "ile kto może"( ale chyba to nie jest dobra odpowiedź bo raczej kazdy daje podobnie i nie jest to uwarunkowane zamoznością) , ale zaryzykuję i zapytam ile obecnie się daje w kopercie nowożeńcom. Czy świadkowie dają tyle samo co pozostali goscie, czy wiecej? Ile stanowi dolna granica?
Dziekuję za podpowiedzi.
:X GOŚĆ

01-07-2008 11:20:54 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
myslę, że nie mniej niż 300 zł od pary
ola GOŚĆ

01-07-2008 14:40:21 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
Swiadkowie daja wiecej
Młody GOŚĆ

01-07-2008 22:55:49 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
Nie ma czegoś takiego typu nie mniej niż. Sam miałem niedawno wesele i dostałem od jednej rodziny 50 zł. Jest ok. Wiem, że nie są zamożni i dla nich to duży wydatek. Nie postrzegam tego w tych kategoriach. Dla mnie liczy się to że przyszli. TO bardzo dobrzy ludzie, zawsze chętni do pomocy, zawsze mogę na nich liczyć. A to ze nie mają pieniędzy w zaden sposób ich nie dyskwalifikuje. Takie rozwiązanie jest o wiele lepsze niż wszystkie wredne zafajdane ciotki które dają Ci 500 zł ale tylko liczą że Ci sie noga powinie. Albo Nie przyjdą wcale na wesele i nie powiadomią CIe wcześniej. TO są dopiero dewoty a nie pożądni ludzie którzy mają mniej kasy.

A świadkowie niby czemu mają dawać więcej? To Młodzi powinni sie cieszyć że mają zaufanych świadków. Byćświadkiem to średnia przyjemność. Trzeba cały czas być na wysokich obrotach, pomagać młodym itp. Czemu mieliby jeszcze za to dokładać wiećej kasy? Nie rozumiem.
;) GOŚĆ

02-07-2008 21:56:50 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
zgadzam się z Młodym
:X GOŚĆ

03-07-2008 08:09:39 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
HMMM...gdybym miała dać 50 złotych to chyba zrezygnowałabym w pójścia na wesele, w końcu jego zorganizowanie to ogromny wysiłek finansowy. Byłoby mi zwyczajnie głupio...ponieważ orientuję się ile kosztuje "talerzyk" zarówno w restauracji jak i w wersji " wesele we wlasnym zakresie". A jeśli każdy da 50 zł??
gosc GOŚĆ

07-07-2008 10:19:17 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
Ciekawe, co piszesz
Ale przecież niektórzy robią wesele dla zysku (żeby sie zwróciło), a niektórzy, ponieważ chcą być w tym dniu z bliskimi osobami bez względu na ich zasobnośc portfela.
Taka mentalność.
A jakbyś miała dać 100 zł, to poszłabyś, czy też nie???
gosc GOŚĆ

07-07-2008 10:20:04 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
To było do :X
:X GOŚĆ

07-07-2008 11:05:55 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
Myślę, że wyraziłam się jasno. Zaręczam, ze nie mam mentalnosci poborcy podatkowego, uwazam ze 50 czy 100 zł to wrecz "policzek", jesli mnie nie stac to nie ide na wesele i juz. Dla mnie dolna granica to 300 zł. Iść na wesele i dać prezent na "odwal się" jest dla mnie nie do przyjęcia.
Żona GOŚĆ

09-07-2008 22:01:01 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
:X- po prostu nie chcę mi się wierzyć, że masz takie podejście! Wesele to dzień nowożeńców, oni planują, oni płacą. Wesele robi się raczej z miłości, a nie po to by zebrać kasę w kopertach. Robiąc własne wesele, nie zastanawiałam się nad tym, kto da ile? Czy się wróci, czy nie? Były osoby, które dały 100zł – nie są dla mnie gorsi od tych, którzy dali 500zł, cenie ich za to, że były, a nie za to ile dały. "Wręcz "policzek" "- wiesz ty chyba nie wiesz, co znaczy nie mieć pieniędzy i dlatego masz takie podejście.
Pozdrawiam.
e GOŚĆ

10-07-2008 13:12:56 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
Najlepiej isć na wesele i sie naw*a. za darmo nie?
AgA GOŚĆ

10-07-2008 19:24:28 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
Autor: n/a 09-07-2008 22:01:01
:X- po prostu nie chcę mi się wierzyć, że masz takie podejście! Wesele to dzień nowożeńców, oni planują, oni płacą. Wesele robi się raczej z miłości, a nie po to by zebrać kasę w kopertach. Robiąc własne wesele, nie zastanawiałam się nad tym, kto da ile? Czy się wróci, czy nie? Były osoby, które dały 100zł – nie są dla mnie gorsi od tych, którzy dali 500zł, cenie ich za to, że były, a nie za to ile dały. "Wręcz "policzek" "- wiesz ty chyba nie wiesz, co znaczy nie mieć pieniędzy i dlatego masz takie podejście.
Pozdrawiam.


Zgadzam się z Tobą.Fakt,że wesele miałam 6 lat temu ale cieszyłam się ,że rodzina,która mieszka ponad 200km od Skierniewic potrafiła przyjechać do nas na wesele.Nie robiliśmy paragrafów przy nazwiskach kto i ile dał.Nawet jak dostalismy małą kwote  czy skromny prezent to co to za różnica???????Ważne ,że byli dobrze pojedli i swietnie sie bawili bo to chyba jest najważniejsze.
Beata GOŚĆ

11-07-2008 00:26:28 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
300zl pokryje koszt przyjecia i to jest ok, ale to troszke egoistyczne. Myslalam, ze caly pomysl dawania pieniedzy jest po to, zeby mlodzi mieli cos na poczatek wspolnego zycia. To niezwykle wydarzenie i rodzina wyraza swoja radosc pomagajac mlodym. Wiadomo, ze czekaja ich wydatki - i nie mam na mysli jakis super gadzetow, ale pokrycie kosztow przeprowadzki, urzadzenie wspolnego mieszkania, moze jakas podroz. Oczywiscie daja ci co maja. A ci co nie moga - sa bardzo bliscy mlodym i liczy sie ich obecnosc. W kazdym razie cel jest ten sam - mysli sie o mlodych, czy to pomagajac materialnie czy dajac to czego pieniadze nie sa w stanie wyrazic. W kazdym razie chodzi mi tutaj tylko o troske o mlodych i nie podoba mi sie ze sa jeakies stawki. Jak by naprawde zalezalo mi na mlodych, to bym oszczedzala od momentu uslyszenia ze sie zareczyli i to bylby moj wysilek, moje poswiecenie. I dajac pieniadze przekazalabym nie pieniadze ale wysilek jaki wlozylam w to zeby pokazac jak mi zalezy na ich szczesciu. I tyle - mysle, ze to zdrowe podejscie.
JA GOŚĆ

16-07-2008 19:12:19 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
:X to dopiero dosoliłaś...
Jak miło byłoby być Twoim gościem. Proponuję, byś przed każdą uroczystością zaznaczała, iż prezentów poniżej wybranej przez siebie kwoty nie akceptujesz. Bedziesz mogła uniknąc "policzka".
Beata GOŚĆ

23-07-2008 05:05:06 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
"Ja" chyba nie zrozumialas/les o co mi chodzilo. Chcialam podkreslis sama idee obdarowywania mlodych pieniedzmi. Podkreslic motyw, ktory moglby pomoc dajacym prezenty. Nie chodzi o sam pusty gest dania czegokolwiek, tak zeby cos bylo bo tak sie robi i ustalis stawke wedlug kosztow przyjecia - tyle i tyle od pary, zeby sie zwrocilo. To mi sie zwraca cos jak mysle, ze ktos ma takie egocentryczne podejscie. Chcialam podkreslic waznosc tego dnia a pieniadze sa tylko wyrazeniem tego, rownie dobre moglby to byc bukiecik stokrotek, ale dany z uczuciem, nie jakims awangardowym indywidualizmem ale prawdziwym, szczerym uczuciem.

 Pisalam o tym co niesie prezent - nie sam przedmiot ale np wyrzeczenie, bo ktos oszczedzal, zeby pokazac jaka wartosc ma dany dzien. Ta moja notka to byl wlasciwie protest przeciw materialnemu podejsciu do tego calego wydarzenia, ale widocznie zostalam zrozumiana zupelnie inaczej, naprawde tak to odczytaliscie? Brzydze sie prezentami ktore sa tak naprawde pustka zapakowana w prezent. Nie przykladam do pieniedzy wiekszej wartosci niz one maja. Nie bede ich zatrzymywac dla siebie jesli wiem, ze komus one pomoga bardziej niz mi - w tym przypadku nowe zycie osob, ktore znam i kocham. Nawet jesli nie bede zaproszona na wesele a znam kogos i sa to bliskie mi osoby to dam im prezent. Nie znosze takich dziwnych formalnosci i nieswiadomego dzialania.

Czy ktos to rozumie???
laba GOŚĆ

23-07-2008 21:14:15 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
Beata ale namieszałaś. Sama rozumiesz dobrze, co chciałaś powiedzieć? Niech kazdy daje, na ile go stać i na ile ma ochotę. To jego decyzja.
pusia GOŚĆ

18-08-2008 11:56:03 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
czy 300 zł jako swiadkowa z osobą towarzyszącą to za mało??
gosc GOŚĆ

18-08-2008 12:03:23 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
mało
ola GOŚĆ

18-08-2008 13:30:09 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
normalnie,nie kazdego stac dac wiecej,a to ze ktos jest swiadkiem to odrazu ma wiecej dawac.mlodym robi przyjemnosc swiadkowania,spoczywaja na nim obowiazki inne jak na normalnym gosciu i ma jeszcze dac wiecej pieniedzy??.zreszta kazdy daje na tyle ile go stac i tu nie ma wytycznych i jakis norm.bo to bez sensu zapraszac gosci tych co dadza wiecej a to co z tymi cojej nie maja tzn ze ich niezaprasszac
moze inny temat,ale rozumiem ze np na chrzestnych to teraz trzeba wybierac tych co maja kase i niewazne czy ich zycie jest moralne czy nie ale maja kase to sie beda nadawac.......LUDZIE WYLUZUJCIE
gość GOŚĆ

18-08-2008 13:58:28 Cytuj Odpowiedz Usuń post 
Najlepiej goście niech nie przychodzą, a numer konta podaje się na zaproszeniu na slub - i zgłowy.

Pozdrawiam
Strona 1 z 212 > >>


Szybka odpowiedź
Użytkownik:    
Temat:  
Treść: