| Reply To Message: |
| Posted By |
n/a on 2/6/2008 10:08:33 PM |
| Subject: |
zakupy w Skierniewicach = tragedia |
| Message: |
mieszkam w Skierniewicach - z przerwami (nawet sporymi) - już od 25 lat; w jednej kwestii właściwie nic się nie zmieniło: na zakupy (poza podstawowymi artykułami) nadal trzeba jeździć do Warszawy lub Łodzi; sytuacja, którą można było jeszcze jakoś sobie wytłumaczyć w latach 80., teraz co najmniej irytuje; i nie jest to kwestia braku dobrej woli z mojej strony czy mojego uprzedzenia do Skierniewic (choć, przyznaję - od zawsze niezmiennie gardzę tą dziurą); przeciwnie - próbowałem nawet twardo trzymać się zasady: "tutaj mieszkam, tutaj wydaję pieniądze"; nic z tego... OSTATNIEGO ZAKUPU UBRANIA/BUTÓW W SKIERNIEWICACH DOKONAŁEM CHYBA W ROKU 1992 od lat - z braku czasu na wyjazdy do Warszawy - ubieram się wyłącznie na allegro; dotyczy to także moich dzieci w ostatni piątek złamałem się jeszcze raz - 2 godziny stracone, a z zakupu sztruksów "nici" we wszystkich skierniewickich sklepach można kupić dokładnie to samo; ceny są horrendalne; efekty widać niestety po uczniach skierniewickich szkół - zwłaszcza tych dojeżdżających ze wsi; makabra! i nie chodzi tu o jakieś "wymagania" - czy można uznać za takie chęć zakupu najprostszych ubrań, bez "ozdóbek"? czarnych zamszowych butów na grubej podeszwie szukałem przez 4 lata; nie znalazłem koszula jeansowa? tylko z futerkiem albo frędzlami najwyraźniej wolny rynek do skierniewic nie dotarł honor miejscowych handlowców ratują jedynie "ciuchlandy"
i kwestia druga: panie ekspedientki najczęściej nie potrafią podpisać się bez dwóch błędów ortograficznych, a zawodówkę kończyły przez 10 lat jednak pracę w sklepie z kosmetykami, komórkami czy "markowymi" ciuchami traktują jako oczywisty powód do patrzenia z góry na klientów
eeeh, że zacytuję: "w tym mieście nie da się żyć, chyba że się z rana zacznie pić"... |
|