| Reply To Message: |
| Posted By |
vip on 6/27/2008 9:00:26 AM |
| Subject: |
Odp: przejście wiaduktem graniczy z cudem |
| Message: |
Ja często jeżdże rowerem po chodniku, ale zawsze bardzo ostrożnie. Jak jest duzy ruch to po prostu schodzę z roweru. Wolę jeździc po chodniku, bo wiem że nikogo nie rozjadę, natomiast jadąc ulicą zawsze mam obawy, że rozjedzie mnie jakiś niedzielny kierowca. Z kolei jak jadę samochodem i widzę jak jeżdżą po ulicy niektórzy rowerzyści, to widzę, że o wypadek nietrudno. Wielu rowerzyśctów nie zna zasad ruchu drogowego, a pcha się na ulicę. Dlatego najbezpieczniejsze są ścieżki dla rowerów. Inna sprawa, że niektórym brakuje kultury jazdy. Np. w Szwajcarii w Zurychu nad jeziorem jest taki ogromny deptak, gdzie chodzi mnóstwo ludzi i jeżdzi niemal tyle samo rowerzystów. Nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej, deptak jest wspólny. I nikt tam nie musi dzwonić, krzyczeć, a piesi nie patrzą wilkiem na rowerzystów - pełne zrozumienie. Marzy mi się coś takiego u nas...
|
|