Niestety nasz zarząd spółdzielni miał kilka lat na uregulowanie spraw związanych z działkami pod naszymi blokami, a teraz wyciąga to jako główny powód w przekazaniu nam mieszkań na właność.
Ponadto zbyt wiele nie robi, za to w tłumaczeniu i obiecywaniu czyli zbywaniu ludzi są mistrzami. Tak nie musi być wystarczy że zaczniemy się interesować działalnością zarządu, jak wydają pieniądze, na co je przeznaczają, jaka ich część idzie na ich wynagrodzenie , by to poznać każdy z nas ma prawo ustawowe. Inna sprawą jest rozliczenie ze spółdzielcami za okres grzewczy - wiele opinii jest w tej sprawie krytycznych, ale mało kto prosi spółdzielnie o dokładne rozliczenie i przedstawienie zasad rozliczenia z zakładem ciepłowniczym. Każdy ma tu i ówdzie znajomych nawet w zakładzie..........
Musimy pamiętać, że spółdzielnia to MY!!!!!!!!!!! ale musimy się interesować naszymi sprawami. Nasz brak zainteresowania powoduje że zarząd spółdzielni może mieć "pole do popisu".
Proszę przeczytać artykuł poniżej , który pokazuje że można coś zrobić we wałasnej sprawie:
Piotr Miączyński, dom.gazeta.pl
Spółdzielnia to nie prezes i zarząd, ale ty i twoi sąsiedzi, czyli jej członkowie! Mieszkanie w spółdzielni to nie tylko obowiązki i konieczność płacenia czynszu. Przeczytaj poradnik, dowiedz się, jakie masz prawa!
Oto kilka rad na typowe bolączki członków spółdzielni mieszkaniowych.
Masz prawo wiedzieć
PROBLEM. Chcesz wiedzieć, co się dzieje w twojej spółdzielni. Czy nie wydaje się np. za dużo na firmę ochroniarską albo pielęgnację trawników? Ile wynoszą zbiorcze opłaty za ciepłą wodę? Dlaczego spółdzielnia zlikwidowała plac zabaw?
RECEPTA. Możesz żądać wglądu w uchwały władz spółdzielni (rady, zarządu, walnego zgromadzenia) we wszystkich interesujących cię sprawach. Zarząd musi ci je pokazać.
W piśmie do spółdzielni, w którym żądasz dostępu do uchwał, możesz powołać się na wyrok NSA z 20 czerwca 2002 r. (sygnatura akt II SAB 113/02). Według niego spółdzielnia mieszkaniowa wykonuje zadania publiczne i dysponuje majątkiem publicznym, a co za tym idzie, objęta jest przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej (DzU 2001.112.1198).
UWAGA! Prezesi bardzo niechętnie udzielają takich informacji. Często zasłaniają się tajemnicą handlową albo ustawą o ochronie danych osobowych. Co wtedy?
Jeśli spółdzielnia nie chce ich udostępnić, możesz poskarżyć się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, i to bez wcześniejszego odwoływania się do rady nadzorczej czy walnego zgromadzenia spółdzielni! I prawdopodobnie wygrasz.
Jak się odwołać?
PROBLEM. Wyrzucono cię ze spółdzielni? Podniesiono czynsz za mieszkanie? Co robić, gdy nie zgadzasz się z decyzją?
RECEPTA. Od każdej decyzji spółdzielni, która dotyczy ciebie indywidualnie, możesz się odwołać do rady nadzorczej. Natomiast od decyzji rady - do walnego zgromadzenia. Sprawdź w statucie, ile masz na to czasu!
UWAGA! Od decyzji walnego zgromadzenia możesz się odwołać już tylko do sądu rejonowego. Masz na to sześć tygodni od dnia, kiedy zebranie się odbyło, albo od momentu, kiedy dowiedziałeś się o tej decyzji (nie później jednak niż przed upływem roku).
Spółdzielnia o swojej decyzji może poinformować cię pisemnie lub np. wywieszając komunikat na klatce schodowej lub tablicy ogłoszeń w administracji.
Sprawa w sądzie trwa długo (zanim zapadnie prawomocne orzeczenie, mija nawet kilka lat) i jest kosztowna.
Coś za drogo
PROBLEM. Spółdzielnia zawyża koszty inwestycji, wydaje gigantyczne pieniądze na pensje dla zarządu, kupuje drogie i nikomu niepotrzebne komputery, “pożycza” pieniądze ze spółdzielczej kasy.
RECEPTA. Masz kilka możliwości.
1. Możesz powiadomić o swoich wątpliwościach radę nadzorczą i zażądać od niej utworzenia specjalnej komisji do zbadania sprawy. Komisja może przekazać swoje wnioski radzie, a ta w konsekwencji np. odwołać zarząd.
2. Możesz też iść ze skargą do prokuratury. Niestety, prokuratura prawdopodobnie umorzy sprawę (ze względu na tzw. znikomą szkodliwość społeczną czynu) albo stwierdzi, że nie wykryła przestępstwa.
3. Możesz także razem z innymi członkami wystąpić o tzw. lustrację, czyli kontrolę spółdzielni. Wniosek składa się do Krajowej Rady Spółdzielczej lub odpowiedniego związku rewizyjnego. Lustracja może dotyczyć całości lub tylko części jej działalności (np. rozliczenia nowo budowanych bloków).
Wniosek o kontrolę mogą złożyć: walne zgromadzenie; rada spółdzielni; 1/5 członków spółdzielni.
KRS informuje zarząd, że wpłynął wniosek o kontrolę i ustala jej cenę (płaci spółdzielnia). Lustrator ma prawo przeglądać wszystkie dokumenty badanej spółdzielni, a jej organy muszą mu udzielać wyjaśnień i pomocy. Z kontroli sporządza się protokół lustracyjny oraz list polustracyjny z zaleceniami dla spółdzielni (np. co trzeba poprawić).List musi być odczytany członkom spółdzielni na najbliższym zebraniu przedstawicieli bądź walnym zgromadzeniu.
PAMIĘTAJ! Żadne z tych pism nie ma mocy wiążącej, chyba że wynika z nich, iż władze spółdzielni popełniły przestępstwo. Wtedy KRS musi zawiadomić prokuraturę. W innych przypadkach to spółdzielcy decydują, co dalej robić, np. czy postawić wniosek o zmianę zarządu czy rady.
UWAGA! Protokół i list są jawne, każdy członek spółdzielni może zażądać ich pokazania. Spółdzielnia może zasłaniać się ustawą o ochronie danych osobowych i powiedzieć, że pewnych jego części nie pokaże. Ale pamiętaj - cena m kw. mieszkania czy tony cementu to nie dane osobowe!
Walka z zarządem
PROBLEM: Jak odwołać zarząd?
RECEPTA: Zgodnie z prawem spółdzielczym członka zarządu odwołuje rada nadzorcza, ale od tej reguły jest wyjątek. Jeżeli walne zgromadzenie nie udzieli członkowi tzw. absolutorium, walne może go odwołać, nawet jeśli nie było to przedmiotem obrad. Pomaga to, zwłaszcza jeśli zarząd ma swoich ludzi w radzie nadzorczej, którzy go chronią.
Przy odwołaniu trzeba się powołać na art. 49 par. 4 ustawy o prawie spółdzielczym.
Absolutorium to wystawienie zarządowi pozytywnej oceny za to, co zdziałał przez ostatni tzw. rok rozliczeniowy (np. od marca 2007 do marca 2008 r.) lub ewentualnie okres kadencji zarządu. Udziela go członkom zarządu walne zgromadzenie. Wniosek o absolutorium składa zależnie od statutu członek spółdzielni lub - co zdarza się częściej - rada nadzorcza.
UWAGA! Nad absolutorium dla każdego z członków zarządu głosuje się oddzielnie, zwykłą większością głosów (za musi być więcej niż przeciw).
Członkowie zarządu mogą odwołać się od decyzji o zwolnieniu ich do sądu pracy, a uchwałę o nieudzielaniu absolutorium zaskarżyć do sądu okręgowego. Mają jednak marne szanse na powodzenie. Sądy, zwłaszcza w przypadku zarzutów o niegospodarność zarządu, stają zazwyczaj po stronie spółdzielców.
Zapraszam serdecznie wszystkich mieszkańców do wyrażania opinii..
Pozdrawiam