| Reply To Message: |
| Posted By |
boroofka on 9/23/2008 3:22:36 PM |
| Subject: |
Odp: Barany!!! |
| Message: |
Jak czytam argument o tych bankach we Wrocławiu to mi ręce opadają. W dodatku z hasłem "na zumi znalazłem". I to ma niby usprawiedliwiać fakt, że na naszym Rynku są banki...a byłam dziś przyjrzałam się i są jeszcze sklepy z butami i ciuchami. Ale zumi pewnie nie pokazał, że we Wrocławiu są na Rynku kawiarenki, puby, restauracje, od wiosny do jesieni ogródki, i że się na ten Rynek wychodzi z wielką przyjemnością? I idąc nawet od Dworca Głównego najpierw Piłsudskiego a potem Świdnicką człowiek mimo wszystko nie czuje się jak na betonowej pustyni, co ma niestety miejsce w Skc.A poza tym Rynek we Wrocławiu jest bez porównania większy i ma trochę inny układ no i fajniejszą fontannę Strasznie mi smutno, że skierniewicki rynek wygląda tak "kuriozalnie", żeby nie używać brzydkich słów. I nie przekonuje mnie argument, że większość budynków jest prywatna i nic nie można zrobić. Jak tam ktoś pisał wyżej, można odkupić i zrobić centrum kulturalne...chociaż to za duże słowo. Ale nie wierzę, że nic się nie da zrobić. Może zamiast tyle mówić (mam tu na myśli władze miasta) o tym jakby to było fajnie, żeby na Rynku coś się działo, należało by zacząć coś robić? A nie tylko raz do roku Święto. Zresztą jak było w parku to było lepiej.
Acha i proszę mi nie zarzucać, że się nie znam i że mi zumi pokazało, bo Rynek we Wrocławiu znam, bo się tam urodziłam, widywałam go na własne oczy dość często i nawet teraz jestem na bieżąco. |
|