| Reply To Message: |
| Posted By |
n/a on 9/23/2008 10:10:05 PM |
| Subject: |
Odp: Barany!!! |
| Message: |
Ciekawa logika. W rynku ma się coś dziać, ale jak już coś się dzieje, to jest gorzej niż w parku. Ciekawe dlaczego? Bo dlaczego w rynku jest lepiej, to mogę sobie wymyśleć. Bo jest bezpieczniej dotrzeć i wrócić, bo więcej ludzi widzi artystów niż w tym pseudoamfiteatrze, gdzie jak już się stoi na płaskim to występów w dole - w muszli nie widać, bo na krzywym granicie, ale jednak lepiej niż w błocku, bo w końcu impreza ożywia rynek właśnie, o co przecież chodzi. No to czemu w muszli lepiej? Że można było pod krzaczkiem w ciemności flaszeczkę opróżnić, albo jakieś bara bara? Że można w błotku jepiej w pogo popłynąć?
A pro pos sklepów z ciuchami. No to przekonajcie Zegarka żeby zlikwidował te błyszczące ancugi i zrobił konkurencję Pączusiowi. Przecież chodzi i widzi, że wieczorami trzeba czekać na stolik w Vanilla, znaczy popyt jest. Niby Rada i Prezydent mają go przekonać? A niby jak? Podatki mu podnieść? Jak ludzie będą tworzyli popyt, to i podaż się znajdzie. A teraz jest popyt na kredyty, to i mamy banki. Proste. Cały czas w postach przewija się tęsknota nie za gospodarzem, nie za prezydentem, tylko za cudotwórcą. Jak w tej pieśni kościelnej - "Jezu, Jezu uczyń z nami cud, Jezu, Jezu, tak Cię błaga lud." Weźcie się ludzie sami ogarnijcie. Zamiast jeździć do Janek idzcie do DKF’u tak aby sala była pełna, idzcie na koncert jazzowy jak już jest raz na jakiś czas, aby miejsc siedzących zabrakło. Jak Paluchowski zrobi ten swój teatr, to idźcie i na to tłumem. Pokażcie, że jesteście świadomymi odbiorcami, a nie marudami, którym wszystko źle i nic nie pasuje. |
|