Posted By n/a on 12/12/2005 19:44:47
[i] [/i]Tez w Tesco przydazyła mi sie taka sama sytuacja.Chciąc kupić poduszke w proponowanej,promocyjnej cenie,trzeba było ja oddać,gdyż przy kasie okazało sie,że cena zupełnie była inna,znaczy sie droższa

.Jeśli chodzi o nieuprzejmość sprzedawców w naszych sklepach,czy urzędach,to uważam,ze stało sie to juz niestety powszednim faktem.Panuje tam bezczelnośc i arogancja,wrażenie jest do tego stopnia takie,że niemalże gardzi sie klientem,jakby typowa biurokracja i wymienie tu kilka miejsc,w których tak sie dzieje,wbrew zasadzie "Klient nasz pan",otóż:
-Urząd Skarbowy na Widoku-gardzi sie klientem,każe mu sie czekać,bo pani musi porozmawiac z przyjaciółka przez telefon słuzbowy,radząc jej jaki pit wybrać,a ty kliencie sobie stój.
-Urząd pocztowy na Widoku-gardzi sie klientem,każe mu sie czekać niewiadomo ile przy okienku,bo pani musi sobie poklikać w klawiature.
-Sklep obuwniczy w rynku obok Rossmana-wnikliwa obserwacja klienta przez sklepowe,scisk w sklepie,że nawet buta nie można przymierzyć.
-Sklep odzieżowy na rogu przy kościółku św.Jakuba-ogólny nieład,za duzo sprzedawczyń.
-Kasy biletowe na dworcu w Łowiczu-niekiedy jest czynne tylko jedno okienko i tworzy sie taka kolejka,że nie wszyscy moga zdązyć kupic na bilet,a zatem zdążyć na pociąg,bo pani w okienku strasznie jest pochłonięta szukaniem w książkowym rozkładzie jazdy odpowiednich połączeń jakiemuś niedoinformowanemu klientowi i nie obchodzi jej,że inni klienci czekają i sie spieszą.
Druzgocące to wszystko,ale to typowe realia w naszym regionie.