| Reply To Message: |
| Posted By |
n/a on 9/10/2006 9:04:05 AM |
| Subject: |
Odp:Każdy ma żonę |
| Message: |
Autor: AlbinD on 09-09-2006 19:25:18 W najnowszym wydaniu ITS z 8 września br. ukazał się sensacyjny artykuł na temat zakupu "spod lady" przez małżonkę prezydenta - Pana Ryszarda Bogusza atrakcyjnej działki za ułamek jej wartości. Ponieważ w pozostałych wątkach toczy się już dyskusja na temat kontrowersji i kwestii samego zakupu - ja pozwolę sobie przytoczyć inny fragment tej publikacji. Mam też przy okazji nadzieję, że ani autor publikacji - red. Burzyński, ani Moderator forum, ani, co najważniejsze Pan Prezydent Miasta Pan Ryszard Bogusz, nie obrażą się jeśli przytoczę pewne humorystyczne fragmenty artykułu. Chodzi mi konkretnie o wywiad redaktora z Panem Prezydentem Panem Ryszardem Boguszem: Pyta redaktor: - Anna Bogusz jest pana żoną, a pan jest prezydentem Skierniewic... To już nie prywatność. Prezydent odpowiada: - Tak, tak. Ale moja żona jest osobą... każdy ma żonę. Jeden śpi, drugi nie śpi z nią, trzeci chciałby z inną spać, ja też, również, powiedzmy... Generalnie preferuję kobiety, no. Ja nie będę wchodził po nitce do kłębka. Powyższy fragment to tylko przedsmak świetnych tekstów, jakie można przeczytać w ostatnim ITS-ie. Ja najbardziej jestem ciekawy, co Pan Prezydent Pan Ryszard Bogusz miał na myśli w tej konkretnej wypowiedzi, jakie będą dalsze losy małżeństwa Boguszów? Czy chodziło tu o coraz modniejszy swing, czy może będzie rozwód? Jestem oburzona wypowiedzia prezydenta Skierniewic. Obraża mnie jako kobietę styl wypowiedzi o jego żonie. Rozumiem, że zademonstrował w niej nie swoj stosunek do kobiet w ogóle ale do własnej żony. To okropne. Nawet obcy ludzie powinni odnosic sie do siebie z szacunkiem. Chęć zawoalowania spraw istotnych w tym przypadku nieetycznego zachowania w stosunku do całego miasta , jakim był zakup działki przy ul. 1-go maja, przysłoniła mu zdrowy rozsądek, albo wreszcie wyszło na jaw prawdziwe oblicze pana Bogusza.Wstyd mi , że moim miastem zarządza człowiek nie szanujący innych i preferujący tylko i wyłącznie własny interes. |
|