| Reply To Message: |
| Posted By |
n/a on 1/4/2007 3:32:40 PM |
| Subject: |
Odp:O radnych miasta Skierniewice |
| Message: |
Autor: Sara10 on 04-01-2007 14:52:05 ... jak ktoś sobie urządził tak życie ,że nie ma tego co lubi to musi za to płacić i juz. Nie na tym polega problem. Chodzi o kołtunizm (przypomnij sobie "Moralność pani Dulskiej"), o mniej lub bardziej ciche przyzwolenie na łajdactwo. Próba unikania spojrzenia prawdzie w oczy i udawania, że przeciez mnie to nie dotyczy, że to jest na peryferiach, że to tylko mniejszość, jest to chowanie głowy w piasek, albo jak to się teraz określa indyferentyzm moralny. Już Wyspiański to krytykował ("niech na całym świecie wojna, byle polska wieś..." itd). O świństwach trzeba mówić głośno, o zepsuciu również. Inaczej podchodzą podstępnie pod bramy zamczyska naszej rodziny (miasta, kraju, cywilizacji - wszystko jedno) i potem się okazuje, że syn to bandyta, a córka musi iść na odwyk. Problemem jest, że tracimy z wolna poczucie tego co dobre, a co złe (stosunkowo dawno pierwsi rodzice zjedli owoc zakazany ) i w imię fałszywie pojętej wolności staczamy się na dno. Zgoda, nie ma nic wieczego, a jednak napawa niepokojem obserwacja tych zjawisk na własne oczy. Od razu zastrzegłem, że dyskusja jest na wysokim poziomie abstrakcji. Jeśli chodzi konkretnie o to kasyno czy w Polonii i czy w ogóle, to ja nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć, tak jak nie potrafię rozwiązać problemów moralnych świata. |
|