| Reply To Message: |
| Posted By |
n/a on 2/7/2007 9:32:44 PM |
| Subject: |
Odp: Czy Leszek Trębski oszukał Wyborców? |
| Message: |
Wojtku, To czy stanowisko jest synekurą, czy okazją do twórczego wyżycia, miejscem do wspaniałej pracy na rzecz mieszkańców a dla swojego doświadczenia menagerskiego i satysfakcji, to zależy od osoby je zajmującej. Niektórzy tylko ploty i koniaczek z biurka popijają - dla takich to synekura. Mieli kilkadziesiąt dni szansy. Inni z definicji powinni wykazywać się twórczym mysleniem, z polotem, nieszablokowym podejściem. Ci chyba nie nauczą się samodzielności i śmiałości po erze Bindra i Bogusza. Może brakło im oddechu, przestrzeni, może się rozwiną? Czy już czas, który ubiegł jest wystarczający aby zdecydować, że nic z nich nie będzie? Także nie uważam, że opcja zero to błąd. Ważne, żeby zbyt długo nie trwała. Może czas wyciągnąć gilotynę? Może masz rację. Moja osoba nie ma nic do tego. Ja uważam, że jedna rzecz w życiu jest stała - zmiany. Natomiast zmiany dla zmian są bez sensu. Poleciałeś po nazwiskach i związkach. Czy to wystaczający powód do czystki? Nie wiem. Dla mnie chyba nie (bo nie wiem jakbym się zachował na miejscu prezydenta), dla Trębskiego też. Jeśli jesteś taki dociekliwy w wertowaniu forum, to dotrzyj do moich postów z kampanii wyborczej, zobacz czy wtedy korytowców broniłem. Zresztą wisi mi to co o mnie piszesz. Ja wiem skąd biorą się moje poglądy i nepotyzm nie ma z tym nic wspólnego. Jakbyś tak naprawdę się wczytał w myśli, które chcę przekazać, to byś zrozumiał, że lansuję bardzo wysokie wymagania wobec siebie i tolerancję wobec innych. Dlatego piszę jak piszę, a nie żeby bronić jednego czy drugiego dekownika. Dziś dowiedziałem się, że nie tylko Binek kręci z muchomorkiem. Więc kto wie, jak Trębski wróci z urlopu to może łby się potoczą, bo dano im szansę, a ten ogromny kredyt zaufania wymieniają na drobne. On jest z PIS’u a PIS zmienia teraz garnitur. Także kto wie? |
|