| Reply To Message: |
| Posted By |
n/a on 1/24/2008 7:33:46 PM |
| Subject: |
Odp: Kupczenie stanowiskami... |
| Message: |
ale tu nie ma pomysłu na miasto, tu jest tylko ślepa nienawiść i misja niesienia destrukcji. Nie ma żadnej wizji tylko eksperymenty na materiale ludzkim i mantra o kreatywności, której nijak nie widać. Wiecie jak postępuje "normalny szef’? Robi obchód godpodarski i zasięga informacji czym zajmują się jego ludzie. Zaprasza zespół i wytycza cele. Konkretne,niech one będą globalne, a Ty urzędniku -znający ,jak mniemam ,swoją "działkę" dołóż wszelakich starań, by moja wizja ujrzała światło dzienne. Za czas jakiś szef spotyka swojego urzędnika i żąda efektów. W tym urzędzie są efekty- namacalne. Jest rzesza ludzi pracujących kosztem rodzin, czasu wolnego za marne grosze. Pan prezydent chyba myśli,że samo się zrobiło.... Za to na piedestał wystawia się panią od gadżetów jak to ah i eh zleciła agencji reklamowej zrobienie jakiś tam ulotek,które z profesjonalizmem maja tyle wspólnego co ja z baletem. Pytam się więc, po co nam ktoś kto komuś zleci. Po co wydawać publiczne pieniądze na etaty i wszystkie przywileje pracownicze-urlopy, chorobowe i inne takie. Może oddajmy sprawy w ręce agencji PR,zlećmy jej jakąś kompleksową akcję promocyjną i już. Tylko żeby zlecić też trzeba chociaż mniej niż więcrj (cudów nie oczekuję) wiedzieć czego oczekujemy. Lepiej zatrudnić znajomą radnego-bezradnego.Może w blond głowie coś się zrodzi ,a później i tak zlecimy to agencji reklamowej. Tanie państwo made by L. Trębski z nadania partii od taniości, |
|