| Reply To Message: |
| Posted By |
n/a on 6/16/2008 10:12:16 PM |
| Subject: |
Odp: Egzamin na prawo jazdy |
| Message: |
do " ... " instruktora mialam zaje***tego i jestem bardzo zadowolona z tego jak uczyl. i w zasadzie razem doszlismy do wniosku ze to lekka strata czasu. mimo ze w zasadzie chcialabym zeby byl na egzaminie. ale to ze instruktor jest z nami na egzaminie to jedyna szansa na to zeby ten egzamin przebiegal w miare normalnych warunkach bo wtredy egzaminator musi sie troche opanowac ze swoimi emocjami hehe a poza tym jezdzac na jazdach po skierkach i widzac samochody egzaminacyjne nigdy nie widzialam zeby ktos siedzial z tylu wiec raczej sie nie bierze instruktorow. a co do tego ze nie moze sie zemscic. wydaje mi sie ze moze oczywiscie ze tak powiem "nielegalnie" bo wystarczy ze ma jakiegos lepszego kolege egzaminatora ktory pozniej dana esobe egzaminuje i tamten powie mu dwa slowka zeby oblal i tyle. i nikt wiecej nie musi o tym wiedziec i ten wtedy obleje za byle co. a jest tak ze przymykaja oko na te drobne bledy (jezeli egzaminator jest w porzadku) ale w takiej sytuacji moga nie przymknac. i podejrzewam ze w takiej sytuacji ten drugi egzaminator pojdzie na reke temu ktory poprosil go zeby oblal kogos. |
|