Przychodzi Jasiu do szkoły i mówi do wychowawczyni:
-Cześć Zocha!
A ona na to:
-Jasiu, jak ty się odzywasz?! Teraz pójdziesz do dyrektora.
Jasio wchodzi do gabinetu, a dyrektor do niego:
-No, bardzo nieładnie... Za to sto razy napiszesz "dzińdory pani".
Na drugi dzień Jasio wchodzi do gabinetu i mówi:-Napisałem dwieście razy!-Dlaczego? Prosiłem tylko o sto.A Jasiu na to:-Bo cię lubię, Stachu!!!