| Reply To Message: |
| Posted By |
n/a on 9/13/2007 11:34:27 PM |
| Subject: |
Odp: WESELE 2007-2009 ( Jak to zrobić) |
| Message: |
Dobry wieczór Państwu! 
Piszę tak bardziej oficjalnie, gdyż odnoszę wrażenie, że jestem nieco starszy od piszącego tu pokolenia. Pozwolę jednak zabrać sobie głos w tej dyskusji, gdyż widzę, że przyszli małżonkowie, niekoniecznie zorientowani w sytuacji, poszukują min. zespołów, a bałagan tu straszny i obrzucanie błotem wzajemne.
Od kilku lat organizuję wesela w okolicach Łowicza. Co i jak nie napiszę, gdyż zapewne ktoś z życzliwych zaraz obsmarowałby mnie, bo mu bigos nie smakował, a nie to jest celem mej wypowiedzi. Dla mnie najważniejsze jest to, że mam klientów, mam pracę i uzyskuję zadowolenie gości weselnych. Wiadomo, jak w każdej branży są ode mnie gorsi i lepsi ale... do rzeczy.
Chciałbym napisać kilka słów na temat zespołów. Grywali ze mną różni. Prawda jest taka, że większości z tych zespołów nie pamiętam. Dlatego też pozwolę sobie stworzyć inną listę zespołów niż tu prezentowane. Będą to zespoły, które zapamiętałem z wesel, zespoły które czymś się wyróżniły i utkwiły w pamięci. Postaram się zachować kolejność, w jakiej bym polecał te kapele.
1. Zespół AKORD - skład 5 osobowy - perkusja, 2xklawisze, 2x gitary - zespół istniejący od bardzo dawna, grający na żywo, repertuar bardzo wszechstronny, grający do tańca i do różańca jak trzeba, bawiący gości przy stołach. Dla mnie jest to numer jeden, jeśli chodzi o muzykę na weselu. Średnio to ludzie 25 - 40 lat. Wiedzą, co robią i robią to bardzo dobrze.
2. Zespół Hocus&Pocus - skład jak tu ktoś napisał rzeczywiście różny ale... Trzon zespołu stanowią 4 osoby - saxofon, gitara, klawisze i perkusja. Dodatowo widziałem ich w większych składach. Max było to chyba 7 osób (dodatkowa gitara, klawisze i wokalista). Grają na żywo, choć to dopiero od niedawna. Wcześniej korzystali jak wszyscy z dyskietek. Teraz chyba już z tego wyrośli. Mają świetnego saxofoniste i dobrego wokalistę (gość w dodatku gra na perkusji, co nie jest często spotykane), który znakomicie śpiewa różne gatunki muzyczne. Gitarzysta również jest niezły. Do tego bardzo dużo świateł, które niestety tak jak ktoś tu już pisał wysadzją bezpieczniki, ale atmosfera jest. Wystarczy podłączyć siłę. Grają przy stołach z wykorzystaniem mikrofonów bezprzewodowych. Wychodzi świetnie. Średnia wieku to 30-35 lat.
3. Zespół Rezonans - skład 4-5 osobowy - perkusja akustyczna, klawisze, saxofon, 2xgitary. Do nich mam największy sentyment, gdyż to ludzie mojego pokolenia. Na weselach zjedli zęby. Grają zarówno dla starszych, jak i dla młodszych. Muzyka przy stołach w ich wykonaniu jest niepodważalnie najlepsza! Nikt nie potrafi zagrać i rozbawić tak jak oni. Do tańca też grają nieźle. Akordeonista jest niesamowity. To on jest tam wodzem i prowadzi całą imprezę, co wychodzi mu całkiem dobrze. No i jeszcze ta akustyczna perkusja. Teraz to niespotykane na weselach. Ma tylko jedną wadę. Chłopaki potrzebują bardzo dużych scen, aby pomieścić się z tymi wielkimi bębnami. 
Podam jeszcze kilka innych zespołów, które pamiętam. Skoro pamiętam, to znaczy, że musieli zrobić coś, czym sobie na to zasłużyli 
4. Zespół Tabasco - mają dobrego prowadzącego i solistkę która gra na saxofonie. W dodatku bardzo oryginalną nazwę. Klawiszowiec jest podobno po studiach muzycznych. Wie, co robi. 
5. Zespół Delay - kiedyś to była czołówka w Łowiczu. Teraz trochę rzadziej ich słychać. Na żywo chyba nie grają. Nie wiem.
6. Zespół Rewers - młody zespół, grają chyba z podkładów.
7. Zespół Modar - dawno ich nie słyszałem ale bylem sam kiedyś na weselu w Wyborowie, jak grali i bawiłem się dobrze. Wtedy grali z podkładów, teraz nie wiem.
8. Zespół Players - Niezły. Podkłady.
Nie będę tu nikogo krytykował. Tych, co uważam za słuszne, pochwaliłem. Tych, co nie chwalę, nie będę również krytykował. To nie fair. Jeśli kogoś nie mogę polecić, to po prostu nie polecam, ale nie robię mu antyreklamy, bo później on zrobi mnie i będzie bałagan. Podoba mi się to, co napisał "jeden z grających" oraz "Alicja". Zgadzam sie z nimi w 100%.
Zatem koniec obrzucania błotem i antyreklamy. Młodość ma swoje prawa, ale kiedyś zrozumiecie, że nie warto było "wieszać na kimś psów", bo ten potem "powiesi" na was i tak w koło Macieju. Pozdrawiam wszystkie Młode Pary - moich potencjalnych klientów.
Acha! I jeszcze jedno! Może kogoś pominąłem. Przepraszam. Niech się nie bulwersuje od razu że o nim nie napisałem. Może po prostu nie pracowaliśmy nigdy razem.
O, już późno, zatem DOBREJ NOCY!  |
|